Głównie szosa.
W najdłuższy dzień roku wykręciłam najdłuższy dystans w życiu. Planowo trasa miała mieć około 200 km i mniej więcej tyle wyszło, ale dokręciłam i choć tylko o 3 km to rekord odległości poprawiłam (troszku dnia mi zbrakło bo siły na więcej z pewnością by się znalazły). ;) Nie była to jakaś szalona jazda, po prostu





















Przez kochaną sesję nie mam czasu nawet dodawać dystansów, a co dopiero rozpisywać się także:
220- W zeszłą sobotę z @Mortal84, @Marcin_od_Tribana, i @atizylak. Szczegółowy opis u