Wróciłem przed chwilą z grobu mojej tomaszowskiej rodziny i powiem tak, nigdy więcej tak późno przed 1 listopada.

Całkiem porządnie ubrany rezolutny facecik pod 70tkę, z grabkami przyszedł pod śmietnik. Tam już czubato. Wyciąga z tej kupy reklamówkę, rozsypuje znajdujące się w niej liście i inne brudy z ziemi a jako, że trochę powiewa leci to na najbliższe dopiero co umyte groby. „Się skorzysta”, „z głową”...tylko JA. Rzuciłem wiązankę, wróciłem
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Poludnik20: ale podnioslo mi sie cisnienie, zalozylem kurtke podnioslem plecak, wyszedlem. Akurat 9 podjechala na Grota, pod sam dom mnie przywiozla. I swietnie, cos poczytam, cos poslucham. Jak najmniej kontaktow na prowincji, bo tu od czasow zlodziejstwa wYngla z wagonow - i to przez ludzi ktorzy mogli zarobic legalnie, jak moj ojciec - niewiele sie zmienilo.
  • Odpowiedz
Mieszkam daleko od domu nie mam nikogo na cmentarzu w okolicach. Ale zgodnie z tradycja chciałem komuś świeczkę zapalić. Znalazłem cmentarz z wojny i zapaliłem jakiemuś nieznanemu brytyjskiemu żołnierzowi. W podzięce ze oddał życie bym mógł w pokoju sobie tu zyc. #1listopada #historia #emigracja
vlahbej - Mieszkam daleko od domu nie mam nikogo na cmentarzu w okolicach. Ale zgodni...

źródło: comment_1635803701dg2WnEPOLNP90Bi0qWh5li.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#wszystkichswietych #1listopada
Na każdym cmentarzu w Polsce powinny być jakieś regały z zniczami, których ludzi nie chcą, by ktoś inny zabrał, kupił wkład i korzystał.
W środę na cmentarzu był jeden kontener do polowy pełny, dziś stały dwa, które po 13 były już pełne, i spokojne mogli stać trzeci, bo śmieci walały się obok. Kupiłem jeden znicz, który mi się mega podobał, reszta wkłady. Jak szedłem wywalić, wkłady,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
W klimacie aktualnego święta mam do was pytanie. Nie będę was pytać czy wierzycie w duchy, bo z tym jest różnie, sceptycy uważają, że to senny paraliż albo, że ludziom się wydaje. Niektórzy wolą wierzyć na zapas, jakby się okazało, że to prawda. Zwykle mówi się, że ktoś nie uwierzy dopóki coś takiego mu się nie przydarzy - więc czydoświadczyliście kiedyś jakiś dziwnych sytuacji których w żadnym sposób logiczny nie da się
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

doświadczyłem kilku bardzo dziwnych sytuacji ale i tak nie wierzę w duchy ani nic podobnego.


@vvertoi: Też miałem "dziwne" zdarzenie (w towarzystwie około 8 osób, więc nie przywidzenie). Niby nadal w duchy nie wierzę, ale ryzykować generacji zdarzeń "pozanormalnych" bym się nie podjął.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Morduchna: Dawny znajomy mi kiedyś powiedział, że robił jakiś urbex po starym szpitalu i mówił to samo - zobaczył na drodze przed budynkiem święcącą postać jakby obciętą do połowy, bez nóg. Zaczął s--------ć wtedy.
  • Odpowiedz
Wczoraj się nieźle z prababcią(92 lata) nachodziłem, 3,5h, 4 cmentarze w 3 miejscowościach i ponad 20 grobów obskoczonych.
Wyprawa pełna rozrywek:
-opowieści z dawnych lat o tym jak przed wojną w lasku facet zamordował swoją narzeczoną i jej kochanka oraz o powrocie kilkukilometrowym powrocie z obozu pracy na obiad bo trafił się dobry strażnik który puścił ją na parę godzin.
-zabawa w poszukiwanie grobów "B:On gdzieś tu leżał obok drzewa Ja:Babcia a nazwisko chociaż? B:Jakie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
#1listopada #wszystkichswietych różnie wygląda u różnych ludzi. Jedni są poza miejscem zamieszkania, inni spacerują między rozświetlonymi grobami. U nas zawsze się jechało do jednych dziadków na grób. Potem obiad w domu i do grobów na swojej wsi. Po powrocie dom zapełniał się gośćmi. Wówczas łeb mi pękał od gdakania ciotek. W zeszłym i w tym roku tak nie było. I powiem wam, że jakoś mi tego brakuje. I
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach