Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 3
- 39
Jakby kogoś interesowała grubość lodu na Zalewie Nowohuckim i bezpieczeństwo bawienia się na nim. Nawet trochę pojeździłem po nim. Brudno, syf, od 50 do 90km śnieg z deszczem. Pocieszające jest, że o 17 był już zmrok, ale dało się cokolwiek zobaczyć, więc długie dni coraz bliżej. W Puszczy śnieg, ale warunki do jazdy bardzo dobre. Smog i takie tam w okolicach 100%, więc
źródło: comment_G3mDjPYpIj3pyEF42NcbpsZDvlGOXmKp.jpg
Pobierz- 56
Stopy do amputacji według wytycznych nowelizacji ustawy.
Pierwsza setka w tym roku w temperaturach -6 do -8. Ubrany bardzo dobrze i było spoko poza ww. stopami, które zamarzły już po 50km. Smog bardzo wyraźny (300-400%), ale dało się przeżyć. #wykoptribanclub bo na crossa zbyt ładnie, a na BH zbyt zasolone.
8km, to wczorajsza jazda tylko do sklepu, bo smog był morderczy.
źródło: comment_5cTN9FxWpGjWSJIkEFZXFv38iRZ5eZXy.jpg
Pobierz- 4
- 2
ja na szczęście nie mam takiego kłopotu z zimnem i póki co neoprenowe ochraniacze wystarczają :)
@impa: Ja muszę w takim razie rozgrzewać się tylko uczuciem zazdrości.
Odśnieżanie roweru-tego jeszcze nie grali :D
https://www.strava.com/activities/826484548
W
źródło: comment_lPlvfQj7SkVO8ev0zNF2ojFalaBsM3rK.jpg
Pobierz- 4
- 30
Wtorkowe 31km i dzisiejsze 154, po 45km przebiłem dętkę, jak się okazało nie tylko ja, pół kilometra dalej ktoś inny też się bawił z oponą. Trasa miała być nieco dłuższa, ale musiałem skrócić ze względu na brak sił i ciemność, jeszcze nie nauczyłem się jeździć w nocy, zwłaszcza w gęstej mgle. Przypadkiem też trafiłem na podjazd który podjeżdżało TDF w 2014.
100km po raz pierwszy
- 63
Katowice – Bratysława
Podobnie jak w zeszłym roku, postanowiłem podjąć wyzwanie #festive500, a że tym razem w okresie poświątecznym musiałem jeszcze iść do pracy, a święta chciałem spędzić z rodziną, to czasu zrobiło się niewiele.
źródło: comment_o1fIl37XTxhUECvxwUjTMoD9WpTPAprn.jpg
Pobierz- 41
W smutnych okolicznościach przyrody przyszło dziś jechać. Rano jeszcze jakoś to wyglądało, ale z każdą chwilą robiło się zimniej, ciemniej i bardziej wietrznie. Kulminacyjnym momentem były zapowiadane opady śniegu, które "zaskoczyły" mnie trochę wcześniej niż się spodziewałem. Skróciłem trasę maksymalnie jak się dało, ale że warunki nie pogarszały się znacząco, to jeszcze dokręciłem do setki.
#rowerowyrownik #100km (nr 2)
źródło: comment_gmAMEJ4kGqY1SURIhyKlZj7moqV7hntR.jpg
Pobierz- 40
Machnąłem się przy skrypcie to dodaję jeszcze raz.
Ostatnie jazdy udanego, 2016 roku i ukończenie #festive500.
źródło: comment_MZ17OcPdFUIYNWJAefszp9U71pFKbZwb.jpg
PobierzOstatni dzień #festive500 - 511/500km. W tym roku było o wiele ciężej przejechać te 500km. W Wigilię zaczynałem z lekkim przeziębieniem. W trakcie były takie jazdy, że o mało nie wykaszlałem płuc. Skończyłem w Sylwestra z niedoleczonym kaszlem, ale za to w całkiem przyjemnych okolicznościach przyrody. W końcu było słonko. Robię sobie teraz kilka dni przerwy, żeby się wyleczyć.
Małe podsumowanie 2016. W styczniu, rok temu zaplanowałem
źródło: comment_RDFynppdd86hNDFlfudXqcH5VgC0DfQC.jpg
Pobierz- 20
- 41
Witam wszystkich! Nazywam się Artur lub Arczi jak kto woli. Dołączyłem do rowerowego równika za namową kolegi @Mortal84 i zdecydowałem odejmować swoje rowerowe kilometry na równiku.
Podsumowując rok 2016 był dla mnie bardzo udany. Zrealizowałem w 101% założenia, które sobie postawiłem, czyli
zrobić 7kkm wpadło ponad 11kkm
zrobić jazde >150km wpadło #200km (z tego jestem bardzo dumny
źródło: comment_MLpo637T1hvvNam1dbC0nq6lMxQG2H41.jpg
Pobierz- 54
Noworoczna trasa przez zaporę na Przegibek.
Kolejny raz doświadczyłem inwersji temperatury. Na dole -2,5 st, na przełęczy +1,5 st. Dziwne zjawisko.
W tym tygodniu to już 871km!
źródło: comment_ahL0lUNSVCv8bhHFZvrj04cv87rCiDsV.jpg
Pobierz- 40
Buro i ponuro
W tym tygodniu to już 448km!
#rowerowyrownik #ruszwarszawa #100km
źródło: comment_SdcWlMDwunhJwJ8F3mHhSaDr87TKTLNC.jpg
Pobierz- 42
Festive500 zaliczone w 4 ostatnie dni, w ciemnościach, mrozie, kryzysach ale warto było, dla naszywki na pewno a przede wszystkim dla siebie. Wątpiłem już, czy w tym roku uda się je przejechać ale mocno sobie postanwiłem i dzięki determinacji i samozaparciu udało się osiągnąć cel. Bez wcześniejszego przygotowania nie byłoby szans wykręcić w tym czasie takich dystansów po pagórkach więc były
źródło: comment_pBMIDepIUl0GkqoTQlCYmntZBEGTL1ke.jpg
PobierzGrudniowe GF w końcu zrobione!!
#festive500 603/500 - do pięciu setek dobiłam w siedem dni (całość na MTB) co nie było łatwe bo raz, że musiałam narazić się w domu - było mniej czasu na świętowanie, a dwa - ze względu na kiepskie warunki. Był taniec na lodzie i jazda w taką śnieżycę,
źródło: comment_ednCl4EdXXKxNBpRoyX8lLon3gBvgNLc.jpg
Pobierz- 63
Rapha Festive500 #7 - 1140/500
Pierwsze miejsce w Polsce (1/517) i pierwsza setka w świecie (na ten moment 71/82,324). I fajno.
#fixienaszosie #szosa #festive500 #rowerowyrownik #100km #200km
źródło: comment_Rdag2t2AKYXOz0RfqmovZBdXsHp60ENt.jpg
Pobierz- 2
- 46
Ostatnia trasa w tym roku. Musiałem się trochę spiąć, bo nie miałbym żadnej dwusetki w grudniu ;)
#festive500 ukończone z wynikiem 872 km, co dało Top 3 w Polsce.
W

- 33
Musiałem to dziś zrobić! :)
Według moich zapisków na Bikestats przejechałem 11305km, na siodełku spędziłem 568h 24min i zrobiłem sobie 220 wycieczek.
Szczęśliwego Nowego Roku!
Statystyki:
źródło: comment_ZnHgL5hG0cbXk07Tb6jaOd94VIeh7dJB.jpg
PobierzBardzo udany dzień w towarzystwie słońca oraz Mateusza & @trace_error, przelotnie @banan77 oraz w wielu późniejszych mroźnych kryzysach i bólach @pe__pe
Szalony pomysł kręcenia tylu kilometrów w minusowej temperaturze wpadł w Jadze w Niepołomicach. Słowo się rzekło i mimo trudów ciemności, zima, zamkniętych kawiarni, toalet bez suszarki do rąk, znaków na drodze ( ͡° ͜ʖ ͡°) udało się wykręcić prawie całe #festive500
źródło: comment_25jGidezg5KHzKLXcPvIjFhDSAt1qk6w.jpg
Pobierz- 2
- 2





















Dzień zaczął się słabo, więc stwierdziłam, że czas na rower i wybór z racji nastroju padł na Zalesie pod Kampinosem.
Tuż pod Warszawą mija mnie gość w teamowym trykocie i pyta "Dokąd jedziemy?", więc zabieram go do Zalesia a potem on przeciąga mnie po sąsiednich wioskach. Dwie godziny później bogatsza o historię okolicy i garść rowerowych rad odbijam na Bemowo i jadę do domu.
Weltschmerz dalej trzyma, więc
źródło: comment_mbfKkDHoytMe6aUcp71gFMg7woUVW0tQ.jpg
Pobierzźródło: comment_h01OvZopl3LrVNxKHMpRvEkABjybkm0u.jpg
Pobierz