W końcu wybrałem się do somsiadów. Do Torunia znaczy się. Trochę po kwadraty, trochę zobaczyć parę miejscówek na lewym brzegu Wisły - głównie forty Twierdzy Toruń, które w większości były niedostępne (użytkowane są wciąż przez WP), klasztor, ruiny Zamku Dybowskiego, panoramę z tej strony Wisły.
Do Torunia zajechałem dość ciężko, z mocnym bocznym wiatrem, jakimiś wioskami. Wracałem krajówką, też z bocznym, ale jakby bardziej pomagającym. Jak miałem
















Kolejna setka po lasach i polach. Przydaje się jednak ten gravel ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#rowerowyrownik #100km
Skrypt | Statystyki
źródło: dfgd
Pobierzźródło: fdcvdf
Pobierz