Kilka dni temu umówiłem się z kolegą na rozkręcenie jego nogi. Mieliśmy w sobotę lub niedzielę skoczyć 60-70km. Wczoraj popatrzyliśmy na prognozę pogody, jednak jedziemy w piątek :D
Zaplanowaliśmy trasę ok 60km, tak, że skrócić się nie da, ale można wydłużyć jak będzie dobrze szło.
Spotkaliśmy się pod kościołem (aby nie było, że dzisiaj nie byłem, bo byłem na placu, a to mi wystarczy). I pojechaliśmy.



















źródło: comment_1617640482VqU8ZcjuvWQfVD93a8lmPe.jpg
Pobierz