Wczoraj wszystko zasypało, jakiekolwiek jazdy stały do południa pod wielkim znakiem zapytania, ale słoneczko ładne i suszyło asfalty intensywnie. Czas do wyjazdu się kurczy, więc decyzja, że wykorzystamy całe popołudnie, do samiuśkiego zachodu na #100km. Dla mnie nr 4 w tym roku, dla taty już po raz 5.
Padło na poszerzoną pętlę wokół Jeziora Goczałkowickiego. Rundę wyznaczyliśmy mając na uwadze #kwadraty,























Ale niestety za dużo gruzów, piachu, wody i błota. Po nocowaniu u @rdza udało się ją też wyciągnąć na patoporanek. Było tego tylko 15km, więc reszta solo. Wiaterek niezbyt mocny, jednakowoż z rodziny wmordewindów. Kilka długich, kilkukilometrowych gruzów. Na pociąg w Zagnańsku zdążyłem na minutę przed odjazdem i to tylko dlatego że był opóźniony (wg apki). Choć gdyby takim nie był, to
źródło: comment_1616494057j5I9suTG4zGcJuHRt06Ya4.jpg
Pobierz@Dziaku: Gator Hardshell 25c