Od jakiegoś czasu postanowiłem sobie, że nie pisał o Stanowskim i Zero, żeby nie dokładać cegiełki to ich popularności. Ale dzisiaj przeszedł sam siebie. Zastanawiam się, jak ktoś może oglądać to, co się właśnie odbywa pod Pałacem Prezydenckim i nadal uważać, że Stanowski to obiektywny dziennikarz?
Gdyby ktoś nie oglądał, to siedzą sobie we trzech z Ziemkiewiczem i Nowakiem i prześcigają w pochwałach, jaki to Nawrocki jest wspaniały. Organizatorzy nazwali tę pogadankę
Gdyby ktoś nie oglądał, to siedzą sobie we trzech z Ziemkiewiczem i Nowakiem i prześcigają w pochwałach, jaki to Nawrocki jest wspaniały. Organizatorzy nazwali tę pogadankę


































Od uczciwości? Prawdy? Kręgosłupa moralnego? Czy wszystko naraz?