Spore wzrosty na rynku pierwotnym (7,7% rdr), ale podobno słabe na wtórnym. Według analityków PKOBP w niektórych miastach nie chroniły one nawet przed inflacją.
tldw; Przez ponad 100 lat nieruchomości były bezpiecznym aktywem dobrze chroniącym przed inflacją (ceny podążały za inflacją). Dopiero 20 lat temu stały się przedmiotem spekulacji z szybkimi wzrostami i załamaniami cen.
Wśród inwestorów aspekt najmu schodzi na drugi plan. Dla nich najważniejsze jest to, że zabezpieczają swoje środki przed inflacją. Oni nawet nie spodziewają się tego, że w najbliższym czasie będą w stanie wynająć mieszkania, które dzisiaj kupują, akceptują niższe stopy zwrotu, myśląc już o innym, nowym rynku nieruchomości – podkreśla Anna Wojciechowska.
Fajny ten rynek nieruchomości, taki jakby oparty o spekulację. Przedstawicielka dewelopera mówi, że 50% klientów to "inwestorzy", z czego
"Przede wszystkim rażąca jest inflacja i tu mamy do czynienia z karygodnym zachowaniem pana (Adama) Glapińskiego, PiS-owskiego prezesa Narodowego Banku Polskiego i całej wybranej przez PiS Rady Polityki Pieniężnej."
@xarcy: Wchodzimy w manie kupowania ale jeszcze szczytu według mnie nie widać. Wystarczy spojrzeć na rynek Niemiecki. Mieszkania za jakiś czas w dużych miastach nie będzie się opłacać kupować a jedynie wynajmować. Wzrośnie za to co zresztą już można zaobserwować zainteresowanie domów na tak zwanych przedmieściach. Jedne regiony w Polsce będą się wyludniać albo będzie tam rosła populacja obcokrajowców większe miasta takie jak Trójmieście, Poznań, aglomeracja Śląska szczególnie Katowice będą
#demografia #nieruchomosci #polska #mapporn Mapa ze zmianami liczby ludności w gminach pomiędzy 2021 a 2030 wg GUS. W Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku ma symbolicznie wzrosnąć w przedziale 0-0,1%. Nie uwzględnia podobno wpływu pandemii.
@bazek993: Nie no skąd. Nie ma żadnej luki, wszyscy chcą do końca życia mieszkać w wielkiej płycie, w mieszkaniach po dziadkach, mieszkania kupują wyłącznie flipperzy, a potem stoją puste. Poza tym przy najniższych stopach procentowych w historii, żałosnym oprocentowaniu lokat i najwyższej inflacji w UE nadchodzi potężna ZWAŁA na nieruchomościach! ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°)
@kiedysniebylembordo: Co niby jest nie tak z wielką płytą? Zazwyczaj jest dobrze położona i jeśli jest budynek jest zadbany to jest ok. To dużo lepsza opcja niż nowy bloczek na jakimś zadupiu z dala od dobrego zbiorkomu.
@xarcy: Warszawa zyska sporo więcej. W zeszłym roku oficjalnie przybyło jakieś 3,5 tys (0,2%) mieszkańców, a w poprzednich latach była to liczba 2-3 razy większa. Ten rok będzie pewnie podobny do
@wojteksrz: To chyba dalej nie wpłynie na rynek, nawet te 150tyś nadmiarowych zgonów, zakładając że było to 150tyś osób mieszkających samotnie w mieszkaniu które teraz pójdzie na sprzedaż (co jest absurdalnym założeniem) to w skali kraju nie zmienia nic. To jest wizja ludzi którzy uważają, że umarły tylko babcie mieszkające samotnie w mieszkaniach w kamieniach w centrach miast.
@H_266: Po co się męczysz, oni mają utartą wizję świata gdzie nieruchomości już za rok będą 50% tańsze i nic już tego nie zatrzyma. Im bardziej rzeczywistość rozmija się z ich oczekiwaniami tym gorzej dla rzeczywistości ( ͡°͜ʖ͡°)
Według naukowców z PAN ludność Warszawy prawdopodobnie zacznie się zmniejszać już w 2028 roku.
„Wzrost ludnościowy mógłby nastąpić jedynie w przypadku znacznie silniejszej imigracji, niż ma to miejsce obecnie (kilkukrotnie większy napływ), zarówno wskutek większego drenażu wewnętrznego (kosztem innych miast w kraju), jak też napływu z zagranicy” – dodają.
@krolik1337: generalnie musiałoby być mega ciśnienie migracyjne by utrzymać ludność na obecnym poziomie a ludzie z Białorusi, Ukrainy czy Mołdawii powinni mieć robotę z minimalną liczbą papierów by utrzymać demografię - nie oceniam czy to dobry czy zły kierunek tak po prostu jest.
@krolik1337: ale zaraz wleci tu Kuba MidEl albo inny ekspert i powie, że kawalerka to zawsze będzie równowartość 100 pensji - szkoda tylko, że nie mówi o kosztach bieżących, remontach które za kilka lat zaczną się w budynkach z ostatniego 20 letniego boomu itd.
@xarcy: zaraz przyjdzie jakis naganiacz i zacznie, ze to tylko 4-6zl roznicy na metrze i ze zaraz dzieciaki do przedszkola pojda, wiec beda potrzebne żłobki. 10% niespełna pół roku xD gdyby nie te puste wydrukowane pieniądze, gdyby nie skandaliczny skok na kasę ludzi oszczędzających pieniądze, to te 10% poszłoby w ciągu miesiąca i miałoby realne odbicie w cenach sprzedaży. A tak? Politycy pewnie są umoczeni w pato deweloperce, wiec wykorzystują
@xarcy: nic sie nie znasz, na akademi deweloperow mowil nam gosc ktory ma sam 16 mieszkan podnajetych od wynajetego i wnajetego ponownie od goscia ktory kupil je na kredyt ze to safe hewen i bedzie tylko roslo, wyliczono mi roi 17% !
Pod koniec 2020 ceny transakcyjne spadły w większości największych miast, a ceny ofertowe wzrosły. Różnica wynosi od 3,6 proc. w Łodzi do aż 21 proc. w Gdyni i Krakowie.
Sceptyk sprzed lat.
źródło: comment_1628211879cTPJv5bpDtoqUQUhetHw9W.jpg
Pobierz