Jak myśliwi na Mazowszu walczą z ASF

Patroszenie odbyło się na gołej ziemi i trawie. Wnętrzności zapakowane zostały do bagażnika samochodu a krwią, ubrudzeni byli po same łokcie. Jak spostrzegli drona, szybko założyli plandekę zakrywając zwłoki, ale nie byli w stanie zatrzeć wszystkich śladów. Poza tym - postrzelili kolegę.
z- 151
- #
- #
- #
- #
- #










