Zastanawiam się nad zakupem mieszkania we #wroclaw Szukam głównie na ostatnim piętrze (z garażem i windą) i trochę mało tych mieszkań (około 30 w całym Wrocławiu) Dlaczego na ostatnim piętrze? A dlatego, że wynajmowałem 3 rożne mieszkania i w 2 z nich nade mną były jakieś dzieci z ADHD które biegając sprawiały, że sufit dudnił. Robiły to od czasu do czasu, jednak czasami się denerwowałem. Mimo wszystko było to do
@MasterOf8: ostatnie pietro w nowym budownictwie jest super, byle bez okien na zachod/poludniowy zachod. Przy ukladzie polnoc-poludnie wlaczam klime 10 razy w roku, bo wiecej nie ma potrzeby. U mnie max 27st w czasie upalow, a sasiad z oknami i ścianą na zachod 34stC. Prywatność dużo wieksza niz na nizszych pietrach (osiedle 6pietrowe). No ale gdybym sprzedawal to pewnie chcialbym 1k zł wiecej za metr w porównaniu z gorzej polozonymi
Dobra panowie poważne pytanie - każdy ma swój rozum ale po to jest ten tag aby wsłuchać się w opinie innych także proszę o poradę.
Sytuacja - obecnie 40% moich środków inwestycyjnych to gotówka na portfelu maklerskim w dolarach. Reszta portfela głównie w surowcach i metalach, kilka procent w ryzykownych instrumentach jak KWEBczy niedawno kupiony EPOL. Niedawno skrócił mi się horyzont inwestycyjny z emerytalnego na dwuletni (czaję się na mieszkanie w Polsce,
@monyprintergobrrrr: mam obecnie 30% w obligacjach 4letnich indeksowanych inflacją. Pozostałe 70% lata po kontach oszczędnościowych 6-7%. Wcześniej zakladalem ze wejde w GPW za 70% kasy jak bedzie dobra okazja. Teraz raczej jestem sklonny wejść w gpw za 30% kapitalu. Ewentualnie kupie jakas fajna nieruchomość jak sie trafi. Boje sie drugiej Grecji w Polsce. Jak eur pln spadnie to chce wymienic tak z 20% portfela na euro. Obracam kasą ostroznie, bo
Rząd chce stworzyć bazę, w której każdy obywatel będzie mógł za darmo zastrzec swój PESEL, w celu uniemożliwienia zaciągnięcia na niego kredytu, pożyczki czy zakupu telefonu komórkowego.
@Indoctrine: Pracowalem kilka lat temu w centrali która udzielała chwilówek wielu duzym firmom na terenie kraju. Scoring wszystkiego powyzej kwoty kilkuset zł sprawdzał BIK, BIG i inne bazy współpracujących dużych firm. Sprawdzenie jednego pacjenta kosztowalo nasza firme 6zl. Pożyczki byly droższe niz w bankach ale nie było jakiegos skrajnego zdzierstwa. Nawet robiliśmy badania zadowolenia klientow i ponad 90% byla bardzo zadowolona z pozyczki. Ciekawostka byl fakt ze zarabialismy glownie na
W wielu mazurskich hotelach goście zarezerwowali już pobyty na nadchodzący długi czerwcowy weekend. W porównaniu z poprzednimi latami rezerwacji jest jednak mniej, branża turystyczna zauważa, że goście zastanawiają się przed wydaniem każdej złotówki.
@LittleOpa: Od miesiąca objeżdżam kamperem Szwajcarię (kurorty górskie)/północne Włochy (okolice Como, Garda itp). Tutaj mam wrażanie że w ciągu ostatnich lat podrożały głównie noclegi.
Kemping wychodzi nam około 30euro (2os + dziecko). W Polsce chcą koło 100zł nad morzem. Tylko że we Włoszech celujemy w wypasiony kemping z basenami, nad popularnym jeziorem, z zadbaną infrastrukturą, bajerami. Nad polskim morzem dostajemy często kawałek łąki, dwie huśtawki dla dziecka.
@maryjuszpitagoras: ooo bardzo ładnie. Podobnie kupiłem i sprzedałem pekao. Teraz zacząłem już skupować PZU (narazie mam po 29), ale dopiero 25% kasy zainwestowanej. 85zł za pekao to dobra cena, ale imo ryzyko większe niż przy ubezpieczeniach, więc wolałbym żeby jeszcze spadło
Myślę, że na wchodzenie w giełdę jeszcze za wcześnie - na razie się tylko macają rakietami, jak wejdą militarnie i podjadą nam ruskie tanki pod granicę PL to będzie inna rozmowa.
@NieistotneKto: Wg mnie giełda to bardziej psychologia. Mamy duże spadki, bo większość myślała, że wszystko odbędzie się tak jak z Krymem - w miarę 'pokojowo'. Teraz w cenie mamy zajęcie Kijowa czołgami. Nie wiem jakie są gorsze scenariusze, których nie ma w cenach(albo nie chcę wiedzieć). Gospodarczo Polska powinna być wg mnie na plus po całej akcji.
Pierwszy pakiecik PZU zakupiony. Jak będzie ładnie leciało, w przyszłym tygodniu pakuję 50% kapitału w wybrane spółki (PZU, ORLEN, GPW, może jeszcze coś dywidendowego). Do 3-4 tygodni może wrzucę resztę. Tylko akcje. Zero lewarów. Plan oczywiście może się zmienić. Bez odbioru :) #gielda
@widmo82: Kiedyś dużo siedziałem na KGH i niestety regułą jest, że po dobrym info mocno spadał. Potem okazuje się, że jest też jakieś gorsze info w tle. Z czasem odpuściłem temat grania pod info/wyniki na GPW, bo jak nie chodzisz na wódę z zarządem, to ciężko jest coś ugrać.
#gielda Dobra, jak już wiadomo gaz +54%, prąd +20% a dla przedsiębiorców jakieś 170-300%. Do tego polski łagr. Przypominam, że jak rosnie prąd to cały przemysł korektę więc +20%, nawozy +50% Bodo ich produkcji potrzebny jest gaz więc i żarcie +50%. Raty kredytów poszybują w kosmos a inflację w-----e na 10-15%.
Pytanie brzmi: Na co się nastawić, w co wpakować gotówkę, żeby ugrac na tym? Biorę po 200zl od każdego
@maryjuszpitagoras: Może przyda Ci się moje podejście. Żadnego lewara/CFD itp. Sprzedałem wszystkie akcje (PZU, PKN, PEO) na początku listopada (średnio +50%). Teraz chcę odkupić PZU po jakiejś losowej panice typu -20-40% + dobrać jakichś spółek dywidendowych typu GPW i trzymać kilka lat. Będę unikał jak ognia budowlanki i banków. Jak się trafi okazja to może zgarnę jakiś fajny domek/ziemię za gotówkę. Aktualnie nie kupuję na giełdach bo atmosfera średnia, a
@takupatamta: W moim przypadku większość nowych rzeczy, które kupuję od firm podrożeje w 2022. Jeśli ktoś wie ze i tak je kupi wkrótce to warto kupic jeszcze w 2021 np. drogi sprzęt sportowy, czy wyposażenie firmy.
Dostanę gdzieś nie krzywe kantówki we Wrocławiu/okolicy? Czytam komentarze w marketach i podobno trafiają się krzywe jak się składa zamówienie przez neta (no a innego wyjścia nie mam ;)). Potrzebuje mniej więcej coś takiego jak na skrinie
@poh: Idealnie równe kantówki z suchego drewna mają koło Oleśnicy: www.listwyzdrewna.pl Nie wiem czy mają Twój wymiar, ale ceny są lepsze niż za marketowe drewno.
Mirki, potrzebny WYKOP EFEKT, żeby moja wiadomość dotarła do Doroty Wellman (szefowa Lidl). Dorota, te nowe chałki w Lidlu co są od wczoraj to straszny badziew. Każ Okrasie piec te stare, po 4,90 bo były wspaniałe!
@Fafrocel: @mug3n Ja dzięki niezłemu chlebowi na zakwasie za 2,50 z Lidla rozleniwiłem się i przestałem piec domowy chleb. Niestety jakieś 2 miesiące temu zmienili składniki i teraz nie mam ochoty tego kupować :(
@deni28s: Jako konsument namiętnie godzę się na rozmowy telefoniczne, które nagrywam. W czasie rozmowy telefonicznej pracownicy o ile nie są nagrywani przez ich firmę często 'mówią jak jest'. Później, gdy przyznaję, że wszystko nagrywałem, 'moja sprawa' rozwiązuje się nadzwyczaj pomyślnie.
"Przyszedł młody mężczyzna, chciał kupić alkohol. Nie było od niego czuć zapachu alkoholu. Pokazał dowód osobisty, kupił piwo, a następnie poprosił, aby zadzwonić na policję, ponieważ rozbił auto"
Tak btw. to nie ma chyba jeszcze w Polsce obowiązku posiadania naładowego telefonu komórkowego w celu niezwłocznego poinformowania policji o zaistniałym zdarzeniu drogowym. Jeśli ktoś czuje taką potrzebę to zawsze może spróbować udać się do najbliższego miejsca w którym podejrzewa, że ktoś mu udostępni działający telefon.
Bank Santander kolejny rok z rzędu próbuje wyłudzić ode mnie pieniądze! W tym roku im nie zapłacę. To oni są mi winni pieniądze, a nie ja im! 29.11.2007 roku wziąłem kredyt w Santander. Czyli jak łatwo obliczyć prawie dziewięć lat temu. Kredyt jest juz dawno spłacony, ale od kilku lat, zawsze w...
@Stivo75: Ogólnie dobre rady, ale wg mnie łatwiej jest spróbować wszystko załatwić telefonicznie (uzyskać potwierdzenie o niezaleganiu z opłatami, oczywiście nagrywając rozmowy).
Jeśli chodzi o przetwarzanie danych osobowych to wycofanie zgody niewiele da, gdyż jeśli ma jakąś aktywną umowę to mogą te dane przetwarzać. Nawet jeśli nie ma aktualnie żadnej aktywnej umowy, to mogą przechowywać dane do potrzeb wynikających z obowiązującego prawa np. rozliczeń podatkowych. I to przez kilka lat.bez
@jednorazowka: Masz rację, że zrobił głupotę płacąc. Zobowiązanie jest przedawnione i bank może się bujać. Jedyne co mogą robić to grzecznie prosić o spłatę. Płacąc zresetował termin przedawnienia :(
"Czarny czwartek" 15 stycznia 2015 r., krach na franku. Jan K. widzi, że z rachunków foreksowych jego oraz żony wyparowuje nagle około 200 tys. zł. Nie wie jeszcze, że następnego dnia rano obudzi się z debetem na 2 mln zł. To jakiś horror - mówi gracz, który skutecznie wyleczył się z gry na foreksie
@pablosz5: Właśnie to jest jedną z najistotniejszych wad platform forexowych. Od jakiegoś czasu na GPW i na innych giełdach notowane są derywaty na podobnych zasadach jak na forexie. Różnica polega na tym, że właściciel platformy nie ma wglądu w Twoje zlecenia i nie może łatwo 'wycinać zleceń'. Sama konstrukcja derywat pozwala korzystać z dźwignii przy jednoczesnym ograniczeniu potencjalnych strat do zainwestowanego kapitału. Jeśli ktoś będzie chciał, to znajdzie.
Rekordzista zarobił w 2012 roku 10 milionów. Najbardziej skuteczni w tym zawodzie wzbogacają się o setki tysięcy złotych miesięcznie. To wszystko może się niebawem skończyć za sprawą nowelizacji ustawy o egzekucji długów, na której skorzysta państwowa kasa. Mogą zostać zwykłymi pracownikami sądów.
@Palwed: widzisz, przeciętny zjadacz chleba nie ma pojęcia co i jak działa. D3lt4 dobrze mówi - komornikowi zależy przede wszystkim, żeby jego koszt się spłacił (a jest rozliczany w pierwszej kolejności). P.S. moja dziewczyna kontroluje pracę współpracujących komorników z pewnej znanej firmy windykacyjnej. Znamy kilku komorników 'na Ty'.
a gdy egzekucja okazuje się bezskuteczna to komornik jest stratny), a całość pokrywają komornicy ze swoich pieniędzy
@Smartek: a to zaliczki na czynności komornicze zostały jakoś ostatnio zdelegalizowane czy co? Niby wiesz, że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele...
@Smartek: Pewnie znajdzie się kilka spraw, w których komornik 'będzie stratny', a to raczej wyjątki. Z reguły przy przekazaniu większej ilości spraw można wynegocjować dużo niższe kwoty zaliczek. Komornicy to (w większości) kumaci ludzie i nie lubią być stratni, więc gdyby mieli być stratni to by na to nie pozwalali.
@tichyon: moje zdanie było lekko nie po polsku... co większe firmy windykacyjne mają tzw. komorników wspópracujących, co nie znaczy, że komornik pracuje w nich na etat. Współpraca objawia się zazwyczaj niższymi kosztami egzekucji z punku widzenia wierzyciela oraz wdrożeniem mechanizmów pozwalających na optymalizację współpracy (głównie narzędzia IT dzięki którym wszystko dzieje się dużo szybciej niż w przypadku pojedynczych wniosków w formie papierowej).