#anonimowemirkowyznania Jak się wyzbyć z biedackiego umysłu? W dzieciństwie kasy totalnie nie było, pare lat temu można powiedzieć ze wygrałem w totka. Mam problem taki że jak coś nie jest inwestycją, to strasznie ciężko wydać mi kasę. Jak mam wydać pieniądze na jakąś przyjemność albo gadżet, których ubytku nawet nie zauważę to myślę czy warto 10 razy. W ten sposób nic sobie nie kupuje bo zanim się namyśle już tego
@banan-smietana: sam go możesz uczyć, bo faktycznie brak wiedzy, to brak wiedzy: w końcu z tego kręgu kulturowego pochodzimy, a co do niezapisywania dziecka do organizacji - dobre posunięcie!
Internet zalała fala krytyki, oraz fotografie autografów dla pierwszych klientów książki, gdzie Jarosław Wolski zamiast swojego podpisu, zostawił kreskę (lub dwie jak miał więcej energii).
@Grooveer: Jprdl, ktoś oświeci Wolskiego, że książki się sprzedaje z autografem autora, nie parafką? To jego ciągłe, uparte używanie słowa „parafka” jest bardziej żałosne niż to, co zrobił
#anonimowemirkowyznania Hej mirko, Kieruję pytanie (pytanie jest dopiero na końcu) do wszystkich ojców, którzy spotykają się z dziećmi raz w tygodniu czy raz na dwa tygodnie. Jestem kobietą, niecałe 40 lat, nie mam dzieci. Mieszkam od niedawna z Mirkiem (krótko po 40.), który ma pięcioletniego syna z poprzedniego małżeństwa. Syn odwiedza nas raz na dwa tygodnie. Mój Mirek ma potrzebę, żeby część rzeczy jego syna leżała rozrzucona po domu - na przykład
@AnonimoweMirkoWyznania: tylko nie wiemy, czy mieszka za frajer. Poza tym, jeśli gościu tęskni za dzieckiem, to zostawianie po nim przez dwa tygodnie świętego i nietykalnego syfu na chacie wygląda na dobry powód by udać się do psychiatry, a nie kłótni z partnerką.
@KrowkaAtomowka: to tylko Twoja niczym nie podparta opinia. Ja raczej widzę, że opka jest bardzo ugodowa, dlatego sympatyzuję z nią. Szkoda mi kobiet przegrywających wyścig o bycie ważną z poprzednią rodziną faceta.
@AnonimoweMirkoWyznania: to aż dziwne, że pięciolatek po sobie nie ogarnia. W tym wieku dziecko potrafi już odłożyć zabawki na miejsce/ schować na półkę itp. Ok, łazienka to wyższy stopień wtajemniczenia dla malucha, ale salon? Nie daj se na głowę wchodzić.
@AnonimoweMirkoWyznania: Opko droga, nie chcę Cię urazić tonem wszechwiedzącego Mirka z netu, ale znasz gościa od niedawna, a już ze sobą mieszkacie i dopiero „w praniu” wychodzą Wam kwestie podejścia do jego syna, który pomieszkuje w (również) TWOIM domu? Co gorsza, wygląda na to, że jesteście dalecy od konsensusu. Wiesz, że dziecko zawsze będzie na pierwszym miejscu, nie Ty? Z Twoich postów widać, że nie księżniczkujesz, potrafisz spojrzeć krytycznie i
@AnonimoweMirkoWyznania: kochana opko, to, co na wykopie piszą o rynku matrymonialnym to prawda - rządzą na nim kobiety, czerp z tego. Kiedyś też byłam w związku z gościem „po przejściach” i po czasie zrozumiałam, że nie ma sensu dostosowywać się do dyskomfortu powodowanego tym faktem. Ja uczyniłam tego gościa moim priorytetem, on nie mógł uczynić mnie swoim. Taka asymetria była bardzo niezdrowa. Jeśli mogę coś doradzić - poszukaj wśród młodszych
#anonimowemirkowyznania Mirki mam takie pytanie. Niestety u żony została zdiagnozowana pewna choroba psychiatryczna, tzw dwubiegunówka. Od roku leczona naprawdę mocnym zestawem, powiedzmy że w pewnym sensie się ustabilizowała ale to co robi z nią zestaw leków jest jakimś dramatem. - jest konstant zamulona - objada się straszliwie w nocy (zgodnie zresztą z tym co pisze w ulotkach) - jest jakby za mgłą, nie rozpoznaje swojej żony w tej osobie - do tego na tych
#anonimowemirkowyznania Wiem że to nie jest miejsce na pytanie w takiej sprawie bo niektórzy uznają, iż jest jakimś beciakiem, ale pytam bo nie znam innych miejsc.
Czy przyjelibyście nazwisko żony? Sytuacja teoretyczna: Mieszkacie zagranicą np. we Francji lub Włoszech, nie zamierzacie wracać do Polski, a wasza partnerka jest rodowitą obywatelką tego kraju, z którą jesteście od 9 lat. Zamierzacie wziąć ślub i być może w przyszłości wejdzie w grę potomstwo. Wasze imię
Pijcie ze mna kompot. Spelnilem swoje marzenie - pojechac nad morze wziac łajbę i napic sie kawy w #swinoujscie. Wystartowalismy z Wolina rankiem, profanacja zeglarstwa czyli lodzia motorowodna, ale warto bylo. Przez zalew szczecinski, Babie lato, jesien, czaple, kormorany i te sprawy. Polecam.
#anonimowemirkowyznania Tylko chciałam się wyżalić. W wieku 16 lat już chciałam robić wszystko, aby jak najwcześniej założyć rodzinę.
Rodzice naciskali na studia, ja nie chciałam. Wyjechałam na rok za granicę poukładać sobie w głowie czego naprawdę chcę i wróciłam. Oczywiście tam noga mi się podwinęła - przyczepił się do mnie psychiczny typ i ostatnie 2 miesiące kontraktu były dla mnie horrorem.
@AnonimoweMirkoWyznania: gościowi kopa w dupę, z kolejnym mieszkaniem przed ślubem zastanów się dobrze i najlepiej wszystko ustal jasno przed (że dopiero po zaręczynach, że np.max rok itp). Mężczyznom tak bardzo na potomstwie nie zależy, nie odczuwają presji czasu, dlatego jeśli mają wszystko, czego potrzebują tu i teraz…to po co im ślub i rodzina? (Przecież się kochacie, przecież papierek niczego nie zmieni i wgl o co ci chodzi…). Studia dokończ dla
#anonimowemirkowyznania Mirki jak się wykręcić z bycia ojcem chrzestnym? Tylko poważne rady. Niestety zostałem zaskoczony propozycja i w pierwszym odruchy powiedziałem TAK ale im dłużej o tym myśle to jestem przekonany że nie chce. Pozatym nie jestem rodziną tylko znajomym a ojciec dziecka ma sporą rodzinę. Mój plan jest taki że ksiądz mi nie da zaświadczenia bo nie chodzę do kościoła ale może inne rady? #kosciol #wiara
@AnonimoweMirkoWyznania: ojciec chrzestny to nie świadek chrztu - to osoba, która zobowiązuje się pomagać rodzicom w wychowywaniu dziecka w wierze katolickiej. Dlatego pomysł z tym, że ksiądz Ci tego nie „poświadczy”, bo nie chodzisz do kościoła, bo żyjesz w związku niesakramentalnym, bo nie otrzymałeś rozgrzeszenia itp. to najlepsza ściema. W odróżnieniu od bycia ŚWIADKIEM na ślubie, musisz być wierzący i praktykujący.
Polska została opanowana przez dziwną chorobę cywilizacyjną - SAMOCHODOZĘ. Występuje u niektórych osób kierujących samochodami. Osoby dotknięte tą chorobą sprawiają wrażenie całkowitego uzależnienia od samochodu, jako jedynego środka lokomocji. Często, nie zważając na przepisy i...
Jak się wyzbyć z biedackiego umysłu? W dzieciństwie kasy totalnie nie było, pare lat temu można powiedzieć ze wygrałem w totka. Mam problem taki że jak coś nie jest inwestycją, to strasznie ciężko wydać mi kasę. Jak mam wydać pieniądze na jakąś przyjemność albo gadżet, których ubytku nawet nie zauważę to myślę czy warto 10 razy. W ten sposób nic sobie nie kupuje bo zanim się namyśle już tego