#anonimowemirkowyznania I znowu kłótnia z mamą o pieniądze, znowu szantaże emocjonalne i mocne słowa w obu stron. Zaczęło się od tego że nie chciałem pożyczyć 200 zł (akurat jestem po wypłacie) ponieważ nadal nie oddała mi pożyczonej ostatnio kasy, pierwszy raz czegoś takiego jej odmówiłem bo denerwował mnie fakt ciągłego upominania się o swoje. Potem ją zapominam kiedy i ile było pożyczane i na koniec ja zostaję stratny. Najlepsze jest
@dyskutek2: wnosząc po roszczeniowym tonie opa, „człowiek pracuje i odciąża rodziców finansowo ile się da” może oznaczać, że op sam sobie kupuje ulubioną pickę i monsterki, a ja pytam, czy regularnie, proporcjonalnie i w sposób uzgodniony przez obie strony partycypuje w kosztach utrzymania domu. Teraz rozumiesz?
@AnonimoweMirkoWyznania: trzymam za Ciebie mocno kciuki, Mirku. Oby tak dalej, obrałeś dobrą drogę. Moja matka też próbowała urabiać mnie pod swoje widzimisię, co totalnie wyeliminowało ją z mojego życia na kilka lat. Potem już nigdy nie było tak samo, ale ile się nauczyłem dynamiczności w tym czasie, to moje. Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem, tak trzeba żyć, tego chcę uczyć moje dzieci, jeśli będę mieć ( ͡°͜ʖ
@AnonimoweMirkoWyznania: jest tragicznie, nic już z tego nie będzie. Zachowaj chociaż resztki godności i zakończ to. Może najpierw, dla świetego spokoju, parę spotkań na terapii małżeńskiej, ale i tak cudów się nie spodziewaj. Przykro mi, starrrry
#anonimowemirkowyznania Mirki, jestem grubas i ulaniec - 130 kilogramy, przy wzroście 180 cm, BMI 39.68 - Otyłość II stopnia. Ale biorę się za siebie, jest dietka i siłka. Na początku tej przygody chcę porobić badania kontrolne i mam pytanie z tym związane. Zrobiłem sobie już morfologię, ale chcę jeszcze testosteron zmierzyć.
1. Czy będąc taki ulany ten wynik wyjdzie jakoś zafałszowany? 2. Mam badać testosteron wolny czy całkowity? 3. Oznaczenie
#anonimowemirkowyznania Mirki, Bardzo mi brakuje rozmów po angielsku tak aby robić progress i moc z kim luźno porozmawiać, z kimś kto będzie poprawiał błędy językowe. Nigdy nie chodziłem do szkoły językowej ale słyszałem różne opinie. Jak sobie radzicie z tym zagadnieniem? Jak udaje wam się porozmawiać (nie pisać) z kimś po angielsku? A może wyjechać na miesiąc lub dwa do Anglii? Jestem osobą po 30+.
#anonimowemirkowyznania Cześć, mam duży problem z zębami mimo dość jeszcze młodego wieku - jestem przed 30. Rodziców nie było stać na leczenie i nie potrafili wpoić mi nawyku dbania o zęby w dzieciństwie. Obecnie zęby mam bardzo krzywe, dość mocno zjedzone przez próchnicę :/ Przy obecnych cenach zrobię może 2 zęby i koniec (znowu muszę odkładać pieniądze przez parę miesięcy), myślę o jakiejś pożyczce celowej - korzystał ktoś? Pytanie czy
@AnonimoweMirkoWyznania: nie wiem, gdzie mieszkasz, ale moja siora właśnie zrobiła sobie wszystkie zęby (czyli ileś tam ubytków) w całości na NFZ. Dzwoniła po wszystkich zębologach w promieniu ok. 20 km i ogarnęła wszystko tak, że prawie co tydzień miała gdzieś wizytę i łatanego zęba. W tym czasie ja robiłem to samo, tylko prywatnie i jestem lżejszy o tysiaka. Dzwoń po NFZowych przybytkach, hajs odkładaj może na jakieś specjalne zabiegi, ale
#anonimowemirkowyznania Mam ogromny problem. Prosze o pomoc. Moj partner od dluzszego czasu wywieral na mnie presje. Zawsze mnie wspieral i byl dla mnie mily. Jednak w przypadku, gdy cos razem wspominamy czesto mnie poprawia. Gdy wspominalam jakies wydarzenie, on mowil, ze cos przebieglo w zupelnie inny sposob. Często to są głupoty: - ale wczoraj słodko zasnąłeś podczas filmu - Nie, Ty zasnęłaś, bo Cię wtedy przykryłem kocykiem - ale to ja nas przykryłam
@AnonimoweMirkoWyznania: to bardzo dziwne. Zaczęłabym od dwóch rzeczy: 1) twardego trwania przy swoim ORAZ 2) klarownego stwierdzania, że to on mówi nieprawdę:
Ja: No, wtedy, gdy gotowałam rosół. On: pamiętam, wyganiałaś mnie z kuchni. Ja: nie, co Ty wymyślasz! Nie było takiej sytuacji: gotowałam, gdy spałeś. On: TU WŁAŚNIE JEST WAŻNA
@AnonimoweMirkoWyznania: jeśli to nie b8, to bardzo interesująca sprawa. Nie cierpię tych z-------h komentarzy, żeby się nie w--------ć, czy nie oceniać. Właśnie o to chodzi, by znajomych i przyjaciół wybierać według własnego klucza: współdzielonych zasad moralnych i światopoglądu. W 100% rozumiem, że zniesmacza Cię ta sytuacja, masz do tego prawo i nawet zerwanie znajomosci rozumiem. Osobiście, po paru latach olałem spoko ziomka, bo mi się zaczął zwierzać, jak zdradza dziewczynę,
@choochoomotherfucker: nie, nie ma żadnej różnicy. Chodzi o system wartości, który z samego założenia jest subiektywny i niepodlegający zero-jedynkowemu ujednoliceniu. Istnieją ludzie wierzący, dla których opuszczenie mszy, zwłaszcza w istotnej intencji jest gorszące - bez względu na to jak Ty czy ja (zakładam niewierzący czy letnio-wierzący) to oceniamy.
Ostatnio z #rozowypasek odwiedziliśmy jej rodziców, wiecie normalna wizyta nic szczególnego tak aby podtrzymać w miarę dobre relację, no ale przechodząc do szczegółów, siedzimy sobie normalnie przy stole wieczór mija naprawdę sympatycznie aż nagle "przyszła" teściowa odpala fajerwerki MOJA CÓRKA NIE POWINNA PŁACIĆ ZA TWOJE MIESZKANIE!!!!1111, w tym momencie miałem oczy jak 5 złotych bo z różową mamy to od dawna dogadane, że płaci za czynsz + internet (łącznie 600zł),
Okazuje się, że umierająca komórka nowotworowa wysyła do komórek sąsiadujących ostatnią informację, w której zawarta jest instrukcja, jak chronić się przed śmiercią. W ten sposób dochodzi do przeprogramowania szlaków sygnałowych sąsiadujących komórek tak, że stają się one oporne na chemioterapię.
#anonimowemirkowyznania Czy mówienie albo pisanie w sytuacji zawodowej czegoś w rodzaju: "jutro wszystkich świętych, więc pracy nie będzie" jest grzeczne i z szacunkiem w odniesieniu do osób z jednego teamu? Czy raczej powinno się użyć innej formy? Wybór?
@AnonimoweMirkoWyznania: wszystko to brzmi bardzo przygnębiająco, trzymaj się Mirku. Oceniając z zewnątrz, najłatwiej byłoby Ci ogarnąć się z nową pracą/ większym hajsem. Tak mógłbyś zacząć odbudowywać poczucie własnej wartości.
Yyyy... Tak że teeeegooo... Ale że Dudka na Mundial nie wzięli?!
I znowu kłótnia z mamą o pieniądze, znowu szantaże emocjonalne i mocne słowa w obu stron. Zaczęło się od tego że nie chciałem pożyczyć 200 zł (akurat jestem po wypłacie) ponieważ nadal nie oddała mi pożyczonej ostatnio kasy, pierwszy raz czegoś takiego jej odmówiłem bo denerwował mnie fakt ciągłego upominania się o swoje. Potem ją zapominam kiedy i ile było pożyczane i na koniec ja zostaję stratny. Najlepsze jest