Powoli pojawiają się oferty z signing bonus w PL i w sumie ciekawa sprawa, bo to często dobry pieniądz.
Tam gdzie u jednych widełki się kończą u innych dopiero się zaczynają. Serio jest takie ssanie na rynku?
Mój przypadek to senior w javie i zwykle u mnie nadążali nad zmianami płac, po prostu nie opłacało mi się zmieniać roboty dla paru











Ale jak się popatrzy na skrajnych katolików to często złoci ludzie, szczęśliwi, uśmiechnięci, gościnni, pomocni. Aż czuć ciepło domowego ogniska z ich domów.
Może jednak warto dbać o taki skrajny katolicyzm w kulturze? Może go niedoceniamy? Może to jest droga do szczęścia?