Z tego co sam mogłem widzieć i zaobserwować, to Lewy nigdy nie był, nie jest, ani nie będzie duszą towarzystwa, wodzirejem, imprezowiczem, może też niestety takim typowym liderem z charyzmą. To nie jest ten typ charakteru. Klopp chyba nawet kiedyś powiedział, że na początku w Borussi wkurzało go to w nim, że jest trochę taki wycofany, wręcz flegmatyczny momentami.
Zauważyłem natomiast, że od kiedy przejął opaskę, to starał się być bardziej w tej drużynie. Mówił o tym Sebastian Mila (człowiek, który akurat do robienia atmosfery i scalania mógłby się nadawać bardziej niż 'wiadomo kto'), że Lewy interesował się młodymi kadrowiczami, tymi często trochę przestraszonymi, nieśmiałymi, jak chociażby Filip Starzyński i jemu podobne przypadki. Siedział z nimi przy stoliku podczas posiłków, rozmawiał, starał się by czuli się swobodnie na zgrupowaniach.
Dokładnie tak, mówiono podczas tego zgrupowania, że tym razem również wziął pod swoje skrzydła młodych, m.in. Kownackiego. Bardzo fajne zachowanie. I aż smutno się człowiekowi robi, że jest duże prawdopodobieństwo, że w Polsce takiego drugiego Lewego nie będziemy mieć jeszcze przez długie lata, a wiele kariery mu nie zostało. Powiedział, że ma przygotowany plan, który zakłada granie przez 5 lat na najwyższym poziomie, więc cieszmy się, póki możemy.
@PanEpileptyk moja miłość (。◕‿‿◕。) nie no tak serio to mega szanuję prof. Miodka i to jak aktywnie popularyzuje poprawny język polski. Dzięki niemu niejednej rzeczy się dowiedziałam a i zachęcił mnie do pogłębiania swojej wiedzy (。◕‿‿◕。) Chciałabym kiedyś pojechać i móc go posłuchać na żywo. 乁(♥ʖ̯♥)ㄏ
Jako że mija już miesiąc od ogłoszenia awarii internetu i telewizji, 22 dzień w którym zauważyłem problemy postanowiliśmy wysłać kartkę do UPC - "rocznice" są ważne i należy je świętować. Małe statystyki: - mam otwarte 7 reklamacji - termin rozpatrzenia pierwszej mija 11.05 - otwarte dwie skargi na pracowników - wykonane 23 połączenia na infolinię o łącznej długości 252 minut.
Dobra, mam problem i potrzebuję porady, ale zacznę od początku. W ogóle nie wiem czemu o tym tutaj piszę, ale chyba nie mam kogo się poradzić. Więc tak, kilka miesięcy temu zagadał tutaj do mnie na pw pewien mireczek. Spoko nam się gadało i żartowało, komentowaliśmy sobie wpisy, wysyłaliśmy sobie jakieś śmieszne memy. Ogólnie na początku to było czysto kumpelskie gadanie, nawet regularne pociski, czasem się nie odzywaliśmy do siebie w ogóle przez kilka dni. Taka zwykła, bardzo luźna znajomość online bez żadnych podtekstów. Po jakimś czasie wystalkował mnie facebooku i tam zagadał. No ok, niby uznałam że to trochę creepy ale w sumie - było łatwiej rozmawiać bo komunikator bardziej przyjazny, zaczęliśmy sobie wysyłać nawet zdjęcia żarcia czy nie wiem, z zakupów w lidlu XD i takie tam. Było to już pewne odsłanianie przed sobą swojej codzienności. Z luźnych gadek zaczęły tworzyć się bardziej poważne dyskusje, aż przeszliśmy do typowych wypytek :>
Urodził się w wiosce Jabłocznoje. Jego dzieciństwo było traumatyczne, ponieważ przypadło na kilka lat po klęsce głodu na Ukrainie spowodowanym kolektywizacją, a także na okres II wojny światowej. Czikatiło słyszał opowieści rodzinne o swoim starszym bracie, który zmarł z głodu i został zjedzony przez sąsiadów.W czasie wojny, gdy jego ojciec przebywał na froncie, Andriej sypiał w jednym łóżku z matką. Często moczył się w nocy, za co matka go biła i upokarzała. Jego ojciec, który dostał się do niewoli niemieckiej, wrócił jako wyrzutek społeczny. W tamtych czasach jeńców wojennych, którzy przeżyli wojnę, uważano w ZSRR za tchórzy.
Swoje pierwsze morderstwo popełnił w 1978 w Szachtach, usiłując zgwałcić dziewięcioletnią dziewczynkę. Kiedy dziecko usiłowało uciec, pchnął je kilkakrotnie nożem. W trakcie dokonywania czynu pojawiła się u niego erekcja. W ten sposób odkrył, że tylko tak może osiągnąć podniecenie seksualne. Mimo dowodów łączących Czikatiłę z zabójstwem skazano i stracono Aleksandra Krawczenkę, recydywistę skazanego już wcześniej za gwałt i morderstwo. W międzyczasie Czikatiło stracił pracę nauczyciela i został sprzedawcą w miejscowej firmie.
Czikatiło zaczął ponownie mordować w 1982. Swoje przyszłe ofiary znajdował na dworcach kolejowych i autobusowych, często wybierając młodocianych uciekinierów z domu i bezdomne dzieci. Kobiety kusił obietnicą pieniędzy lub alkoholu. Dzieci ujmował przyjacielskim zachowaniem i obietnicą zabawki lub słodyczy. Swoje ofiary zabierał do lasu i tam mordował. Najczęściej usiłował odbyć z ofiarą stosunek seksualny, co często się nie udawało z racji tego, że był impotentem. Wtedy wpadał w szał i dźgał swoje ofiary osiągając seksualne spełnienie. Później Czikatiło przyznał się również do zjadania niektórych fragmentów ciał ofiar.
@Lord6Infamous: o kurdę, świetny wpis. Zakończenie mnie totalnie zdziwiło. Nie do wiary że się można zgodzić z seryjnym mordercą. Ciekawe, czy kiedyś uda się badać mózgi ludzi. Podobno od Einsteina czeka w formalinie ns czasy, kiedy będziemy e stanie odczytać i zbadać źródło jego intelektu. PS. Taguj #gruparatowaniapoziomu
@Lord6Infamous: @Atexor: niestety wielu seryjych mordercow nie jest winnymi tego kim sa. nie wybielam ich zachowan bo to co robia jest straszne ale jesli przeanalizujecie zyciorysy kilku seryjnych mordercow znajdziecie wspolny mianownik - patologiczne dziecinstwo - wiadomo wina glownie rodzicow, ale niestety posrednio spoleczenstwa. min. na podstawie ksiazki 'bestia - studium zla' opisujaca wampira z Bytowa. https://pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_P%C4%99kalski "Matka była alkoholiczką (zmarła w 1988). Leszek urodził się z ciąży
13 lat temu, 21 lutego 2005 roku w swoim warszawskim mieszkaniu, zginał tragicznie Zdzisław Beksiński - pochodzący z Sanoka wybitny fotograf, rysownik, rzeźbiarz, malarz i grafik. Dla wielu z nas jeden z największych polskich artystów wszech czasów, człowiek obdarzony niezwykłą inteligencją, ale i wyjątkowym poczuciem humoru, które kontrastowało z jego tajemniczą, mroczną sztuką.
Czego bym tu dziś nie napisał to i tak będzie to zbyt mało... Dlatego proszę, wspomnijmy dziś Pana Zdzisława, pamiętajmy o tym co nam zostawił, odwiedzajmy galerie jego prac - to najlepsze co możemy zrobić by kultywować pamięć o tym niezwykłym polskim artyście. Dziękuję. via Zdzisław Beksiński - Bez tytułu / Untitled.fb
______ "Rano lekkie zachmurzenie. Temperatura poniżej -1. Czuję się tak, że najchętniej wlazłbym powtórnie do łóżka. W nocy męczyła mnie zgaga, ładowałem się Manti i sodą, potem nad ranem rozbolała dość silnie głowa. Wczoraj wieczorem przyszła Danusia i jak zwykle przyniosła jakieś chrupiące ciasteczka i sernik, i winogrona, i mandarynki i tylko mandarynkom nie dałem rady, resztę po jej wyjściu wbiłem w siebie, gapiąc się na jakiś thriller, no a konsekwencje pojawiły się w nocy. Może jednak mimo wszystko uda mi się dziś skończyć obraz." - ostatni wpis z dziennika Mistrza.
Postaram się być konkretna, żebyście mi nie zasnęli w trakcie czytania
Mam wujka z zespołem Downa, który jest totalnym "fanatykiem pocztówek" dosłownie! Gdybyście zobaczyli jak potrafi siedzieć godzinami i rozkładać je po całym pokoju to umarlibyście ze śmiechu, lecz w całym tym chaosie jest niesamowitym perfekcjonistą. Po codziennej zabawie z pocztówkami odkłada je do kartonika, gdzie układaj je ZAWSZE w tej samej kolejności. Jak widzicie, wujek wpasowuje się we wszelkie kanony fanatyzmu, a jedynym plusem owego hobby jest to, że nikt się nie potyka ( ͡°ʖ
@Maadga a zbiera tez puste widokowki czy tylko takie imieninowe? W swieta jade do domu i bardzo mozliwe, ze na strychu mam ok. 300 pocztowek z roznych krajow i miejsc w Polsce. O ile oczywiscie moja babcia tego nie "sprzatnela". Jak znajde to moge wyslac. Mi sie nie przydadza a komus sprawia radosc :)
Od kilku miesięcy prowadzę pewną grę na LinkedIn. Ta gra polega na tym, że raz na tydzień piszę do losowego IT rekrutera w sprawie ogłoszenia, które pojawi mi się na wallu, wybierając ogłoszenie które nie ma podanych widełek wynagrodzenia.
Gra wygląda następująco:
Na początku dziękuję rekruterowi za podzielenie się z innymi fajną ofertą pracy, oraz chwalę firmę szukającą pracowników i inwestującą w polski rynek pracy. Potem daję znać, że jestem zainteresowany udziałem w projekcie rekrutacyjnym, bo spełniam wymagania danego stanowiska lub jestem w stanie szybko je opanować. Na końcu zadaję zawsze pytanie o budżet na to stanowisko.
Kto dostal dzisiaj awans o trzy stanowiska??? No ja... Kto od przyszlego tygodnia bedzie przynosil do domu dwa razy wyzsza wyplate??? No tez ja :D Mirko! Pij ze mna kompot!!! :D
Jestem dzisiaj zajebiscie podjarany. W koncu udalo mi sie wykonac jeden z ostatnich krokow w ogarnianiu dupy na emigracji. :) Jak trzy lata temu wyjezdzalem do stanow to mialem za duzo siwych wlosow na glowie zeby sie oszukiwac ze wszystko bedzie proste. Zostawialem w Polsce prace ktora lubilem i w ktorej moze nie zarabialem wykopowych 15k ale tez powyzej sredniej, wyrobiona pozycje w branzy i mieszkanie.
@Gorbovsky: Nie bez przyczyny branza nie pojawila sie w we wpisie :) Lubie troche anonimowosci w necie. Pensja powyzej dwoch amerykanskich srednich krajowych.
Jako iż ostatnia rekrutacja tutaj okazała się sukcesem (tak, zgłosił się śmieszek, teraz robi u nas za analityka), postanowiliśmy dodać kolejne ogłoszenie. Do naszego skromnego 60-cio osobowego zespołu poszukujemy osób na stanowiska: - PHP Symfony Backend Developer #programista8k #programowanie
Kolejna moja ilustracja wykonana poprzez połączenie programowania generatywnego i malarstwa, tyle, że w przestrzeni 3D. Mówiąc prościej... piszę skrypty, które generują mi abstarakcyjne formy w 3d, z których potem składam obrazy inspirowane ludzkim ciałem.
@wanderlust00: Raczej nie planuję. Poświęciłem dużo czasu na eksperymenty i jeśli kiedkolwiek zabiorę się za tutoriale to raczej typowo zawodowe dla grafików, związane z rynkiem sztuki, pracą jako freelancer i tworzeniu kariery jako ilustrator.... natomiast w niedalekiej przyszłości planuję otworzyć sklep z wydrukami... jestem w trakcie tworzenia :)
Multikino zawyża objętość kartoników w których sprzedaje popcorn a co za tym idzie również i ilość tego popcornu. Zakupiłem dziś popcorn duży (4.2l) za sporą ilość $$ ale już po samym podaniu nie pasowała mi wielkość pudełka. Z zapytaniem zwróciłem się do sprzedawcy to ten na odwrocie pudełka wskazał mi wielkość i zapewniał mnie że jest wszystko w porządku a nie jest. Zmierzyłem wymiary pudełka. Pudełko jest to ścięty ostrosłup o wymiarach
@smoczewski jutro jeszcze spróbuję dorwać tą mega dużą pakę i też sprawdzę czy nie jest zawyżona pojemność, Ale to jest mega nie poważne, bilet dla pary prawie 6 dyszek na dodatek robią 25 minut reklam i jeszcze z tym popcornem taka lipa ...
Po 1.5 roku pracy prezentujemy BLOCKY FARM na konferencji Digital Dragons 2017 w Krakowie i walczymy o Nagrodę Publiczności! Byliście z nami od początku powstawania gry, dlatego liczymy na Waszą pomoc. Wystarczą 3 kliknięcia. Stresujemy się jak cholera, ale mam nadzieję, że wyjdzie z tego mały Wykop effect! ʕ•ᴥ•ʔ
#logikarozowychpaskow #rozowepaski #zwierzaczki #psy Różowy stwierdził iż oświadczyny za pomocą pierścionka to przeżytek i chce dużą jaszczurę. Padło na teju argentyńskie, potem zapotrzebowanie zmieniono na agamę żaglową. Po 2 tygodniach rozkminiania, badania rynku uznała że w sumie to ona nie wie, ale zawsze marzyła o wilczaku czechosłowackim. No spoko, są dostępne można kupić. Zmiana na border colie, potem na..... wstaw 20 losowych ras psiaków.
Gdy rano pożaliłem się, że nie będę mógł uczestniczyć w wernisażu malarstwa mojego taty, to pojawiła się prośba, aby pokazać obrazy.
Słowem wstępu, tata maluje od zawsze, z resztą nie tylko maluje, bo lubi też rzeźbić, rysować lub uprawiać inne rodzaje sztuki, wszystkiego po trochu, nawet fotoszopa troszkę umie. Pracuje w 'domu kultury' jako specjalista od różnych plastycznych rzeczy, a więc plakaty, zaproszenia różne, dla dzieci prowadzi regularnie zajęcia plastyczne itp, do tego organizacja festynów, wycieczki dla dzieci czy seniorów. Maluje abstrakcje, mieszając ją z aktami często, ale również architekturę lokalną. Gdy byłem mały - surrealizm. Swoje obrazy sprzedaje, albo wiszą w rodzinnym domu, więc mogę z dumą stwierdzić, że 'mój stary to fanatyk obrazów, całe mieszkanie za****** obrazami najlepsze' :D Mimo, że sam jestem plastycznym antytalenciem (wszystkie geny zyskało rodzeństwo, ja nic) to mam bakcyla historyka sztuki, bo dzięki tacie w domu jest mnóstwo albumów malarskich, książek o teorii sztuki, historii sztuki itp. Wychowałem się na tym poniekąd. Dodam, że tata jest samoukiem.
Bombur - kosztował mnie troche nerwów i sporo krwi bo miałem tydzień przymusowego wolnego przy jego tworzeniu. Widoczna linia hartowania selektywnego i taki tam eksperyment na rękojesci. Pracochłonne ale ładnie to wyszło :) #trollsky #knifeboners #knifemaking
Z tego co sam mogłem widzieć i zaobserwować, to Lewy nigdy nie był, nie jest, ani nie będzie duszą towarzystwa, wodzirejem, imprezowiczem, może też niestety takim typowym liderem z charyzmą. To nie jest ten typ charakteru. Klopp chyba nawet kiedyś powiedział, że na początku w Borussi wkurzało go to w nim, że jest trochę taki wycofany, wręcz flegmatyczny momentami.
Zauważyłem natomiast, że od kiedy przejął opaskę, to starał się być bardziej w tej drużynie. Mówił o tym Sebastian Mila (człowiek, który akurat do robienia atmosfery i scalania mógłby się nadawać bardziej niż 'wiadomo kto'), że Lewy interesował się młodymi kadrowiczami, tymi często trochę przestraszonymi, nieśmiałymi, jak chociażby Filip Starzyński i jemu podobne przypadki. Siedział z nimi przy stoliku podczas posiłków, rozmawiał, starał się by czuli się swobodnie na zgrupowaniach.
Jednak
źródło: comment_KsfesZgIwbvEhh2hOxdeSosdxgbuQSSG.jpg
Pobierz