
rorschach
@m00n: @voot: sam pomysł na Franklina był dosyć fajny. Miał być kolesiem, który chce się wyrwać z getta, ale co chwilę ktoś ze starych znajomych ściąga go w dół lub wypomina mu "a bo Ty jesteś już bogaty i masz gdzieś starych znajomych". Do tego relacja Franklin-Michael (uczeń-mentor) też miała ogromny potencjał. Niestety wykonanie tych koncepcji pozostawia wiele do życzenia. W porównaniu z Trevorem, który jest świetnie zarysowaną postacią, a














