Kolejny raz podchodzę do tematu CI/CD do własnych projektów. Przeszedłem już początki GitLaba i Jenkinsa. Mam też małe doświadczenie Githubem. Z punktu widzenia każdy nich ma dyskwalifikujące wady.
GitLab - kombajn do wszystkiego niby. Z tym, że ilość potrzebnych zasobów jest jakaś absurdalna. Nie chcę marnować sprzętu i prądu żeby sobie stało. Ostatnia wersja jaką zainstalowałem wciągała wszystkie CPU jakie tylko do niej wrzuciłem nie robiąc przy tym nic pożytecznego.
Jenkins - w sumie
GitLab - kombajn do wszystkiego niby. Z tym, że ilość potrzebnych zasobów jest jakaś absurdalna. Nie chcę marnować sprzętu i prądu żeby sobie stało. Ostatnia wersja jaką zainstalowałem wciągała wszystkie CPU jakie tylko do niej wrzuciłem nie robiąc przy tym nic pożytecznego.
Jenkins - w sumie





























Pamiętam jak pipeline'y CI/CD robiłem w Jenkinsie, trzeba było pisać kod w Groovym itp.
A Github Actions jest tak szybkie i proste, że nawet małpa by ogarnęła.
#github #programowanie #naukaprogramowania #jenkins #githubactions