@Mikuuuus: Doszło do zderzenia dwóch obiektów latających. Widać zdecydowanie, że jest to wina po stronie Ukraińców, bo ich obiekt w ostatniej chwili skręcił w stronę śmigłowca na filmie. Nieprzyjemna sytuacja. Pamiętajcie o bezpieczeństwie w powietrzu.
Jakby ktoś się zastanawiał, jak działa ABS, i wszystkie te systemy DTC, poślizgu, "ciśnienia kół" itp.
To w sumie bardzo proste jest w konstrukcji. Na każdej osi koła w samochodzie jest zainstalowany taki pierścień/ring (4 takie ringi i czujniki). Gdy oś się kręci, to komputer poprzez ten czujnik po prostu liczy przerwy na tym ringu poprzez czujnik hala (wykrywa pole magnetyczne).
No i komputer poprzez te przerwy w tym pierścieniu, liczy sobie prędkość każdego z
Czy zastanawialiście się kiedyś od czego pochodzą polskie nazwy miesięcy? Są one wyjątkowe na tle większości języków europejskich. Zamiast pochodzić od łacińskich nazw (jak styczeń = Januarius, luty = Februarius itd.) wywodzą się z dawnej słowiańszczyzny i odnoszą się głównie do zjawisk przyrody, prac rolnych albo obyczajów
1. Styczeń – od „stykać się”, czyli „stykają się” stary i nowy rok.
2. Luty – od „srogi, lut(y)”, czyli surowy, mroźny miesiąc.
@NordAzazel Jeszcze jak, ale może to i dobrze. Tak wylądował przy Berze i jakoś się odchowal, a za ciekawych opcji na inne domy nie miał, znaczy były, ale u mnie wyszło mu najlepiej.
#pokazkota #dziarskikacperek Co sprawiło, że posiadacie koty? U mnie dosc długi temat, jak dzieciakiem byłem, zawsze mieliśmy jakieś zwierzaki w domu. Kiedyś nawet psa xD, ale to nie był pies do życia w bloku, miał leki separacyjne i rozwalał wszystko w domu, raz nawet szybę wybił. Poszedł na wieś do Babci, tam żył długi czas. Zupełnie inny pies. Mieliśmy też świnki morskie, jakieś rybki. Potem przyszedł kot, gruby
@Lujdziarski: jakieś 16 lat temu wracałem ze studbazy i leżała taka przy śmietniku malutka, cała pozaklejana. Pomyślałem że ktoś wywalił na śmietnik całkiem sprawną kitku, więc oddałem na serwis do weta, umyłem, odkurzyłem i do dzisiaj się mi tak telepie po mieszkaniu bambaryła jedna.
@Lujdziarski: 1) Okazja, brat dziewczyny prowadził nieoficjalny przytułek gdzie odchowywał i leczył bezpańskie koty a następnie wydawał. Został mu ostatni rudy agent więc go zgarnąłem. Strzał w 10 bo trafiłem na przylepę lgnącego do ludzi.
2) Myślę że marzenie z dzieciństwa, zawsze chciałem mieć dodatkowe żyjątko w domu. A że jestem leniwy to padło na kota (aczkolwiek na trochę późniejszy okres ale patrz punkt 1) ), wszystko idzie zautomatyzować że