Starszy o kolejny rok i dalej nie wiem jak to życie ma wyglądać. Wydaje się, że większość przyjaciół i znajomych w jakimś stopniu je ułożyło, a ja mając możliwości i zarazem brak świadomości czego bym chciał nie wybierałem nic, stojąc w miejscu. Ale z czasem zrozumiałem, że mam dobre życie, pomimo tego, że wielu rzeczy mi brakuje. Nawet błędy, zachowania i cechy, które mnie frustrują ostatecznie ukształowały osobę, którą lubię. Dach nad
@przikopa: To twoje zycie i przezyj je najlepiej jak potrafisz wedlug swoich zasad. A opinie innych miej w pompie, to tobie ma byc wygodnie. Jak masz hobby i przyjaciol to juz wygrales tak na prawde :)
I jak ma być dobrze w relacjach damsko-męskich, jeśli ludzie robią sobie takie rzeczy XD
Taki background: za 2msc idę na wesele mojej dobrej koleżanki. Nie mam osoby towarzyszącej - bliska mi osoba odmówiła mi, ale doradziła, bym poszukała na #tinder xD
No i dobra. Sceptycznie, ale jednak, wbiłam z widłami na tindera, dałam odpowiedni opis że wesele, że blablabla. No i zmatchowało mnie z takim jednym, lekko pow.30lvl, opis:
@notozalezy: o żesz, umknął mu taki szczegół jak żona xD przynajmniej szybko wyszło co jest grane. Też jakoś za 2 miesiące idę na wesele znajomych, wygląda na to że samemu i z tego co wiem będzie przynajmiej kilka takich osób m.in. właśnie dlatego, że nie zamierzają brać randomowych ludzi. Z tym że sporo osób, które można było zaprosić i tak na to wesele idzie, a większość gości zna się z
@loginnawykoppl: Właśnie rano przepatrzyłem drabinkę - tutaj słabiutkie drużyny, a tam od razu mecze których oczekiwałbyś na poziomie ćwierćfinałów-polfinałów. Nawet potencjalny półfinalista będzie dużo słabszy od drugiej połówki, drużyn z Ameryki południowej nie traktuje poważnie, ale jednocześnie Meksyk/Ekwador na angoli wystarczy ( ͡°͜ʖ͡°)
@przikopa: ostatnim razem musiałem wyjść po Dwóch Wieżach z powodu bólu pleców. Miałem jedno miejsce. Tym razem sala z kanapami. Może by tak wziąć dla siebie cała kanapę? Można by się położyć... Dzięki za info ( ͡~ ͜ʖ͡°)
Akurat to chyba normalne, że ojciec chce żeby córka bezpiecznie dojechała tam gdzie ma i jako rodzic naturalnie pomoże. W większości przypadków jeżeli mam możliwość to z chęcią podrzucę rodziców, brata czy przyjaciół i vice versa - jak potrzebuje to wiem że pomogą. Aż tyle to kosztuje? To zupełnie co innego niż robienie za taxi dla randomowych ludzi. Inna kwesta że media społecznościowe jak ten post to jest rak, utwierdzający ego zepsutych
@KladzSie: o, ja też wtedy w 1.6 grałem - tata wrócił z pogrzebu jakiegoś znajomego z tą informacją. Kilka dni później admini ograniczyli serwer i po wbiciu wyświetlała się jakaś grafika wyzywająca do oglądania w duchu patriotyzmu jak ich chowają na wawelu XD
#siatkowka Ważne, żeby napisać, że: - to prawdopodobnie ostatni mecz Klubu Sportowego Jastrzębski Węgiel w Pluslidze na wiele lat. Klub może się odrodzi, ale pod nazwą Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel. Możliwe, że samo miasto poogląda siatkówkę w swojej hali jeśli spełnia się fuzja z Barkomem - był to też najprawdopodobniej ostatni mecz w PlusLidze Bena Toniuttiego, który przez lata potwierdzał, że jest najlepszym obcokrajowcem w historii naszej ligi bez podziału na pozycje.
@vasos: Bez zagrywki, Toniutti ganiany po całym boisku, a dalej już bez kończącego ataku, przykro było patrzeć jak to się posypało od 2 seta, a tak to nawet z problemami jakie są w klubie Projekt był spokojnie do przejścia. W ogóle nie widzę wyraźnego faworyta do mistrzostwa, wszyscy grają średnio i liczą, że akurat ten czy inny zawodnik wylosuje w danym dniu dobrą formę i pociągnie.
✨️ Jak poradzić sobie z brakiem uczuć w związku?Ⓘ Poznałem dziewczynę i mam problem. Jest super, świetnie mi się z nią spędza czas, ma poukładane w głowie, jest ciepła i kochana. Jest też nieużywana(dziewica). Tylko że nie pociąga mnie, nie potrafię odwzajemnić jej uczuć. Ciągle sobie powtarzam, że uczucie przyjdzie z czasem. Ja muszę też kalkulować bo mam już 35 lat i ta dziewczyna to może być ostania szansą na normalne życie.
Ciągle sobie powtarzam, że uczucie przyjdzie z czasem
Lata temu byłem tego pewien, a jak przyszło co do czego to nie potrafiłem i nic z tego nie było. Sam tego nie rozumiałem, nie potrafiłem się określić i nie umiałem też jej tego jasno powiedzieć - unikałem itd. Skończyło się szybko, do niczego poważnego nie doszło ale z nawet z krótkiej perspektywy czasu było mi z tym źle. Nie znam Ciebie, nie znam
@jmuhha: jeździłem kilka razy z zakładu pracy ojca Z głupszych rzeczy to dwie będąc gdzieś w połowie podstawówki. 1. Żeby opiekunowie nie wiedzieli to zamiast używać korytarzy przechodziliśmy pomiędzy pokojami po parapetach zewnętrznych na 4 czy 5 piętrze. 2. Którejś nocy stwierdziliśmy że przyszedł czas na zieloną noc i jak nakazał obyczaj obsmarowaliśmy klamki pastą do zębów. Dowcip szybko wyszedł na jaw, a opiekunowie obudzili i zebrali wszystkie grupy szukając
@iErdo: dlatego w poniedziałek zrealizowałem przebiegły plan - pojechałem w góry skoro świt bez kładzenia się spać i wróciłem na wieczór, tak aby od razu położyć się do łóżka i wstać we wtorek rano już w normalnym cyklu.
@pasta_alla_carbonara: byłem na tym konkursie co ciepali ( ͡°͜ʖ͡°) Wyjazd grupowy z pracy od ojca, rano na 2gi dzień lotów brakowało 1 typa, nie znaleźli go w hotelu, na policji cisza. Czekał na nas na granicy, napruty jak messerschmit, owinięty we flagę z podpisami chyba WSZYSTKICH zawodników jacy brali udział w zawodach XD
@karolinana: Zaczynając szkołę podstawową bardzo słabo (tak to pamiętam) czytałem, a pewnego dnia tata przyniósł po pracy pierwszą część HP i wieczorami przed snem rodzice siedzieli ze mną i mi czytali. Potem przyniósł drugą część i jest to moja pierwsza samodzielnie przeczytana książka. Mimo że po latach po kolejnym czytaniu zacząłem dostrzegać błędy samej autorki to bardzo cenię serię i miło wspominam - jest nawet szansa, że dorobiłem się okularów
Moja babcia na początku tego roku powiedziała mojej mamie (swojej córce) że dożyje jeszcze tylko do świąt Bożego Narodzenia tego roku... w sumie trochę się zaśmiała i powiedziała jej że jeszcze kilka mocnych lat pożyje. Babcia miała 98lat i była w dobrej formie jak na swoje lata, nie chorowała na nic poza problemami wieku starczego, ale widać było już że po prostu była zmęczona życiem... zmarła 30 grudnia, zasnęła i już się
@FrasierCrane: O, dokładnie - wola życia. Znam kilka przypadków starych małżeństw, gdzie klika miesięcy po śmierci jednego z nich był następny pogrzeb, nawet jak całe życie darli koty. Moje babcie, na starość już nie domagały (fizycznie) i widać było że im z tym źle i wydaje mi się że w pewnym momencie nadszedł czas, że chciały już odejść... przynajmniej tak to dla mnie wyglądało, obie zasnęły i się nie obudziły.
kobieta była tylko rękami do pracy i gębą do wyżywienia której trxeba było dać posąg. nie to co syn, prawda?
@WrzeCiOna: Z tego powodu to jeszcze całkiem niedawno w XX wieku, przed II wojną światową - moje prababki jako młode dziewczyny szły na służbę na zamkach. Albo to albo szybkie zamążpójście. Trochę porąbane jak pomyślisz o tym dzisiaj, a to raptem ~100 lat wstecz.
Ale z czasem zrozumiałem, że mam dobre życie, pomimo tego, że wielu rzeczy mi brakuje. Nawet błędy, zachowania i cechy, które mnie frustrują ostatecznie ukształowały osobę, którą lubię.
Dach nad