@jmuhha ja w drugiej klasie podbazy byłem na zielonej szkole 3 tygodnie w Bardzie Śląskim. W sumie 2, bo jak byly odwiedziny rodziców po 2 tygodniach to się popłakałem i wróciłem z nimi. Słabo tam karmili a ja wtedy grubaskiem byłem i tylko szkoda Natalki z 2c, bo zaczęliśmy chodzić ze sobą i ona płakała żebym nie wyjeżdżał a ja płakałem, bo głodny chodziłem xD
@jmuhha: Na kolonii miałem swoją pierwszą dziewczynę ( ͡°͜ʖ͡°) co prawda nie taką prawdziwą tylko udawaną, ale dała mi buziaka w usta pamiętam. I chodziliśmy za rączki na wycieczki nad może i dzięki niej zostałem misterem koloni (ʘ‿ʘ) a była starsza chyba 3 lata.
W sumie jeździł ktoś z was na kolonie za dzieciaka? Co tam się robiło? Pamiętacie jakieś większe odpały?
@jmuhha: A Kolonia w Niemczech się liczy? Zbieraliśmy ogórki. Największy przypał to zrobił Adaś z 7C gdy spadł ze skrzydła samolotu (taki sprzęt do zbierania ogórków) i go Hams ciągnikiem przejehał. Po tym robiliśmy po 12h dziennie aby ilość ogórków się zgadzała. Ah te magiczne lata 90/2000
@jmuhha: Pamiętam jak w podstawówce pani wychowawczyni załatwiła mojej mamie obóz sportowy dla mnie. No to pojechałem, a byłem wtedy grubaskiem nerdem. Był to obóz hokeja na trawie, a ja nigdy nie grałem. Raz jak mi dzieciak starszy uderzył z piłki w stopę to nie mogłem przez pół dnia chodzić. Do tego w pokoju byliśmy w 4. Jednym gościem był mój kolega z klasy i dwóch randomów. Ja generalnie dbałem
@Momento83: Ale zwroty akcji xD może jak byś wtedy nie wyjechał to Natalka nadal by żyła. Może dlatego tak płakała. No jest tu potencjał na niezły film
@jmuhha: mnie kiedyś wysłali na 2 tygodnie takiej darmowej kolonii - finansowanej przez gminę czy coś. Kompletnie tam nie pasowałem, było całe mnóstwo dzieciaków z popsutym i smutnym życiorysem. Mimo wszystko udało mi się jakoś dostosować i stworzyć całkiem spoko paczkę (mieszkaliśmy w domkach po 8 dzieciaków). Od rana zajęcia różne, czasem wycieczka w góry, wieczorami wolny czas i "ustawki" z innymi domkami, wymykanie się w nocy do domków dziewczyn,
Największy bajciarz @jmuhha: odkrył własnie, że na tym portalu są sami starzy ludzie i kolejny dzień będzie wchodził w gorące na nostalgicznym stękaniu.
@jmuhha: ja byłem na koloniach z 4-5 razy. Trzy pierwsze wyjazdy wspominam zajebiście, bo fajni ludzie byli plus robiło się fajne rzeczy, jakieś wycieczki, albo gry typu mafia (ale nie na pc tylko taka w realu), jakieś zabawy na orientację, karaoke kolonijne itp.
Ale dwa ostatnie wyjazdy to lipa straszna, niestety średnio dopasowałem się do ekipy z którą byłem w pokoj
źródło: 1000025978
PobierzSzkoda, bo może bym teraz był dynamiczniak
Jakiś czas temu byłem z paczką
Mam super wspomnienia
@jmuhha: A Kolonia w Niemczech się liczy?
Zbieraliśmy ogórki.
Największy przypał to zrobił Adaś z 7C gdy spadł ze skrzydła samolotu (taki sprzęt do zbierania ogórków) i go Hams ciągnikiem przejehał.
Po tym robiliśmy po 12h dziennie aby ilość ogórków się zgadzała.
Ah te magiczne lata 90/2000
@Momento83: szkoda bo aż jestem ciekawy
źródło: image_picker_E6251558-1A2D-4BD6-A2C5-4644384376CF-70847-0000061EE0AAAFC6
PobierzAle dwa ostatnie wyjazdy to lipa straszna, niestety średnio dopasowałem się do ekipy z którą byłem w pokoj