Jak byłem dzieciakiem to marzyła mi się praca w kiosku. Do najbliższego miałem 6 kilometrów i minimum raz w miesiącu jeździłem rowerem po nowe CD Action - a nawet nie miałem komputera, w gierki grałem w szkolnej świetlicy. Mama przy okazji zakupów pamiętała o Kaczorze Donaldzie, a gdy byłem trochę większy to jarałem się czasopismami popularno-naukowymi, Bravo Sport, a nawet codziennymi gazetami. W domu 5 kanałów telewizyjnych, oczywiście zero Internetu, a w
źródło: temp_file5015208853377837864
Pobierz
































Wpadłem na pomysł, gdzie co miesiąc będę wybierał spółkę, bez żadnej analizy i wrzucał nią 500-100zł - oczywiście idąc alfabetycznie od A do Z.
Jedyne czym będę się sugerował to nazwa oraz czy mi się podoba logo i tyle.
Jestem ciekaw czy takim sposobem wyjdę lepiej na plus niż rozsądne inwestowanie rok do roku.
Projekt planuję co najmniej na wypełnienie całego alfabetu,