Znajome osoby z mojego otoczenia lub nowo poznane, które mają dzieci, zaczynają mnie poważnie irytować. Nie rozumiem, jak można kogoś tak beztrosko pytać o to, kiedy będą dzieci. To nawet nie jest pytanie "czy masz", ale od razu z grubej rury "kiedy". Równie dobrze można pytać o to, czy dana osoba wystarczająco dużo się rucha, bo to jest ten sam poziom intymności. Nie mam problemu z tym, gdy ktoś pyta o to,
@milk_outside_a_bag_of_milk: Jako wielokrotnie rozmnożona absolutnie podzielam Twoją opinię. O plany rozrodcze (lub ich brak) nie powinno się pytać ani ich komentować.
48-letni rowerzysta nie żyje. 23 lipca w gminie Jeziorzany (woj. lubelskie) dwa psy zaatakowały mężczyznę. Niestety zmarł. Policjant odstrzelił jednego z czworonogów. Drugi postrzelony uciekł. W so…
@GomiGomi: Jestem z rocznika '91 i niektóre obrazki z dzieciństwa napawają mnie grozą. Żebracy, nawet w moim małym rodzinnym mieście, koszmarne bezrobocie, giga rozstrzał w różnicy pomiędzy tzw. wschodem i tzw. zachodem - kompleksy. Dziadostwo na straganach, auta kradzione na pęczki, zerowa świadomość w tematach społecznych, bo jak zajmować się takimi sprawami, gdy marazm przytłacza. Za granicę wyjechałam po licencjacie, w 2013. Przez jakiś czas zastanawiałam się, czy dobrze zrobiłam,
@x0dart0x: Uwielbiam: - duzo okien (niestety nie takie piękne i duże jak na projekcie. Moi znajomi niedawno się tak wybudowali -bajka. Absolutnie watpie, by żałowali. Efekt wspaniały. Inni znajomi wybudowali wielką wille z korytarzami bez okien - masakra). - ogród zaprojektowany i "zasadzony" przez profesjonalną firmę - przepiękny i bezproblemowy. Pracujemy w nim dwa weekendy w roku (plsu koszenie trawy, ale jej mamy niewiele). Dobrze wydana kasa. - mamy skośny dach, mamy skosy,
@khamillez: Dzieci nie są jego własnością. Gdyby adekwatnie nazywał swoich rodziców, nie spotykałoby się to z heheszkami, tylko ruganiem.
Nie chciałabym mieć rodzica, który na fakt, że współdzieciak z grupy jest agresywny i bije, zachęcał mnie do nawiązania z nim kontaktu. Dzieci nie są terapeutami. To była robota nauczycielek, a nie kilkulatków, by zintegrować dzieciaka. W każdym przedszkolu, w niemal każdej grupie, zdarza się "problematyczne" dziecko. Dobry pedagog sobie z
@Unter: Czy jeśli spotkasz na swojej drodze furiata i agresora, to najpierw pytasz go, czy może miał zły dzień i jak mu pomóc? Albo walczysz, albo uciekasz. Jezeli twoje dziecko w podstawowce albo szkole sredniej będzie dręczone, to nie proponujesz mu, by może pogadał z dręczycielami. Przedszkolak nie potrafi i nie powinien tego sam rozwiązywać, bo jego kompetencje społeczne są zerowe. Jest ofiarą, i ostatnie czego mu potrzeba, to propozycja
@Unter: I jeszcze dodam, że w grupie mojej córki również był mały agresor. Jego agresja wynikała z zazdrości o nowonarodzonego brata. Najważniejsze dla mnie w tej sytuacji było zapewnienie bezpieczeństwa i nie zawiedzenie zaufania mojej córki, którą zapewniłam o swoim wsparciu. Oczywiście interweniowałam u nauczycielek, nie byłam sama, i problem zniknął.
Musiałabym upaść na głowę, by w sytuacji, gdy córka skarży się na bicie i gryzienie, powiedzieć "ale wiesz, L.
Przez wiele lat Stocznia Cesarska w Gdańsku była niedostępna dla zwiedzających. W październiku 2018 r. udostępniony został szlak, który prowadzi przez najstarszą część terenów dawnej Stoczni Gdańskiej. Możemy podziwiać tu starą kuźnię z 800-tonową prasą hydrauliczną, tajemnicze rzeźby...
@erebeuzet: Zamiast stękania, ruszcie głową i popracujcie nad wyobraźnią. Albo niech małżonka zrobi prawo jazdy. Jeżeli zostawiacie dzieciaka samego, jest to naprawdę szczyt bezmyślności. Ale mam nadzieję, że nie.
@erebeuzet: Mam to w dupie, bo nie o moje dziecko chodzi. Natomiast wszelkie przejawy lekceważenia bezpieczenstwa dzieci należy tępić głośno i wyraźnie.
@sieczkobrzeczek: Gratuluję, że jednak doświadczyłeś sprawiedliwości. A raczej Twoja była małżonka. Niemniej daleko mi od ubawu, czytając te smsy. Wynika z nich, że ta kobieta jest głęboko zaburzona, co samo w sobie możnaby mieć w dupie, gdyby nie fakt, że wychowywała dziecko. Trzymam kciuki za Twojego syna.
@duckmysick69: Znam mnóstwo Rosjan mieszkających w Niemczech. Z Rosjanami spędzałam ten tydzień na urlopie. Mój mąż to Rosjanin spod Omska. Żaden Rusak. Absolutnie, literalnie ani jeden nie wyraził dezaprobaty wobec działań Putina. Dzisiaj moja koleżanka Rosjanka żali się, że tyłu ludzi truje jej dupę o pytania o Putina. Żachnela się, powiedziała, że nie je z nim śniadań i nie może go przekonać do tego, że wojna jest kiepska i tyle.
Niemiecka minister obrony Christine Lambrecht nie widzi dalszych możliwości przekazywania broni Ukrainie przez Bundeswehrę. "Możliwości działania za pośrednictwem Bundeswehry zostały wyczerpane" - powiedziała Lambrecht w wywiadzie dla radia Deutschlandfunk.