Że nas rodzice czy dziadkowie też nie rozumieli.
Patrząc na nas widzieli Sodomę i Gomorę, koniec świata bo np. zaczęliśmy skracać wyrazy (rocznik 86 się kłania).
Myślałem że ja po prostu dobiegłem do tego wieku że już zwyczajnie wypadłem z obiegu, że już nie nadążam za młodzieżą tak jak starsi od nas i że to normalny cykl pokoleniowo-obyczajowy, że trzeba









Takie kopanie się z koniem, szkoda czasu.
Zignorować, robić swoje. Czekam na moment kiedy świat przestanie dawać im platformę i zwyczajnie straci zainteresowanie.
Kiedyś chyba Morgan Freeman jeśli się nie mylę, powiedział że żeby pozbyć się rasizmu wystarczy przestać o nim gadać.
Robi się