Ojciec nieświadomie zrujnował mi psychikę. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Całe dzieciństwo aż do wyjazdu na studia wysłuchiwałem od niego, że jestem beznadziejny. Zamiast zachęcać mnie do odkrywania swoich pasji, rozwijania się i wsparcia emocjonalnego byłem tresowany jak pies. Ciągłe poczucie, że nie jestem wystarczający jako syn. Poczucie zagrożenia. Jeśli wyjdę poza twardo ustalone zasady



































Wiem, napisałem to nie na wykop ale też może to kogoś zainspiruje.
Zostawiam kilka zdań skierowanych dla kolegów serwisantów którzy mają kontakt z użytkownikami w domach i małych firmach. Będzie to coś co nazwę "najlepsze wersje systemu windows".
Temat szczególnie aktualny przy pojawieniu się Windowsa 11 który powiedzmy sobie szczerze nie jest idealny ( sam miałem ostatnio problem z pobieraniem rzeczy z microsoft store - nie chciał się pobrać minecraft :-) ).
Proszę was byście nie szli drogą którą parę osób popełniło przy okazji premiery Windowsa 10 tj. "Windows 7 to najlepszy system operacyjny na świecie a 10 to dno i metr mułu". Nie wykluczam ,że macie konkretne powody by tak mówić (idąc tym tokiem rozumowania najlepszym systemem dla mnie to Windows 3.11, bo nie miało się tam co zepsuć) ale takie uczenie użytkowników powoduje po latach sytuacje w której ludzie trzymają się tego Windowsa XP/ 7 tak jak wójt stanowiska i trudno im przetłumaczyć że te systemy są w tej chwili zagrożeniem bezpieczeństwa (a niektórym nawet trudno przetłumaczyć że Windows XP z tymi wersjami przeglądarek które są z nim zgodne jest do przeglądania internetu praktyczne bezużyteczny). Po prostu jeśli ktoś może się zaktualizować do 11 to nie mówcie, że to głupi pomysł ( a 11 jest be), tylko że sugerujecie poczekać rok i "wrócić do tematu" tak żeby komputer jak najdłużej posiadał wspieranego Windowsa. A jak już ma tego Windowsa 11, to póki problemów nie ma bądź są drobne to niech używa tej jedenastki.