Wydaje mi się, że nie bardzo rozumiesz skalę przedsięwzięcia, wymaganej liczby tysięcy roboczogodzin i milionów które trzeba wyłożyć na to wszystko.
A może się mylę i rozumiesz, co więcej jest to organizacyjnie tak bardzo w Twoim zasięgu, że trudno Ci pojąć, że to nie jest dla nich takie













Ja wziąłem trzy lata temu kredyt na dom, teraz już nawet blendera nie mogę kupić w markecie na raty, bo świecę w ich systemie, że jestem zakredytowany po kokardkę :)