Ale to jest chrzanienie, że młodzi Polacy nie decydują się na dzieci, bo sprawa kulturowa.
To też. Ale trzeba mieć serio mocne klapki na oczach, żeby nie wiedzieć, że ogromnym problemem jest dostęp do mieszkań. Para przed 30 jest totalnie priced out jeśli chodzi o mieszkanie "pod dzieci" czyli minimum 80 metrów i blisko do pracy.
Racją stanu jest jak najszybsze dostarczenie dużej ilości państwowych mieszkań pod tani najem dla młodych par, które decydują
Większość opcji to "nie lubię dzieci", "dzieci obniżą mój komfort życia", "chce realizować swoje pasje".
Bardzo ciekawy wykresik wkleiłes, ale bardzo wybiórczo na niego patrzysz, a naprawdę pokazuje on ciekawe rzeczy. Przede wszystkim kwestie mieszkaniowe lub niepewność finansowa w przypadku niechęci do robienia dzieci prezentują panowie i takie też postawienie sprawy nie dziwi w męskiej społeczności wykopu. Kobiety wg tego wykresu skupiają się na innych kwestiach, przy czym najistotniejsza wydaje
Sporo jest tu bzdur do sprostowania, skupiasz się na Rzymie i nie patrzysz na inne kręgi kulturowe. Wytknę tylko dwie, bo szkoda czasu (prostowanie kłamstw zawsze zabiera 10 razy więcej czasu niż ich napisanie):
Wrodzona godność człowieka niezależna od statusu, pochodzenia, płci
- Dlatego właśnie mamy prawa człowieka (totalny ewenement
Trochę mit szlachetnego dzikusa wjechał na koniec, ale generalnie zgoda.
Czy to jest mit czy zostało w naszej kulturze ukazane jako mit, aby odebrać "dzikusom" umiejętność samostanowienia, to kwestia pod dyskusję. Mocno polemizuje z tym Graeber (np. razem z Wengrowem w wydanej po polsku książce "Narodziny wszystkiego. Nowa historia ludzkości").
Moim zdaniem człowiek największą satysfakcję odczuwa nie wtedy gdy dostaje, a wtedy gdy daje. Własna radość jest fajna, ale danie radości komuś jest jeszcze lepsze. Dlatego np. pójść samemu do kina na fajny film jest spoko, ale gdy pójdziesz z kimś kto będzie miał z tego frajdę to jest 100x lepiej.
Zgoda. Ale do tego nie trzeba płodzić dziecka, któremu dajesz nie tylko frajdę, ale i inne niefajne rzeczy
Hej czy macie jakieś powiedzonka ulubione waszych rodziców innych dorosłych z czasów kiedy byliście dziećmi i dopytywaliscie dlaczego musicie coś zrobić np iść do szkoły.
Moje ulubione to: "każdy musi to przeżyć" lub "nie narzekaj bo szkoła to pikuś - pójdziesz do pracy to zobaczysz" lub "ten rok będzie dla ciebie wyjątkowo ciężki i wymagający" - powtarzane co roku xD
A i jeszcze z takich moich obserwacji za dzieciaka wynikało że odkad poszedłem
No jak ją tak mogę być antynatalistką i marnować moje geny, przecież mogłabym mieć takie śliczne dzieci. Wygląd jak wiadomo rozwiązuje w życiu wszystkie problemy i moje dzieci nigdy nie doświadczyłyby cierpienia. #antynatalizm
@666-666 powodzonka, nie poddawać się, ja tam znalazłam partnera życiowego nie kryjąc się z poglądami od początku, teraz razem z mężem słyszymy, że nasze dzieci byłyby śliczne, mądre i ustawione ( ͡°͜ʖ͡°)
@Bujak @Cebulaczon10 no cóż, mogliby lepiej informować o takich atrakcjach, to może frekwencja by była wyższa. Ja się w o tych wyborach dowiedziałam przypadkiem w piątek i nawet nie udało mi się nigdzie znaleźć nazwisk kandydatów, poznałam ich dopiero na karcie do głosowania ( ͡°͜ʖ͡°)
Myśleliście, że to miasto już niczym Was nie zaskoczy? W związku z zamknięciem na czas remontu mostu Grunwaldzkiego, Miszalski rozważa... dodatkowe zamknięcie dla ruchu Kalwaryjskiej.
@goferek nie manipuluj. Chodzi tylko o auta i tylko na krótkim odcinku.
Jedna z najistotniejszych zmian uwzględnionych w projekcie dotyczy ul. Kalwaryjskiej. Jej fragment miałby zostać zamknięty dla ruchu samochodowego, na odcinku od skrzyżowania z ul. Smolki (włącznie) do skrzyżowania z ul. Warneńczyka (bez samego skrzyżowania). Zmiana objęłaby więc newralgiczny punkt, w którym jezdnia się zwęża, a samochody i tramwaje lądują na jednym pasie. Na wyłączony fragment ulicy mogłyby wjeżdżać tylko
@goferek tam gdzie napisałam. Przejedziesz tramwajem, więc ulica nie będzie zamknięta dla ruchu - jak Grunwaldzki - co sugeruje twoj wpis. Autem też wjedziesz poza problematycznym odcinkiem, jeśli już koniecznie trzeba się tam pchać, tylko po co pchać się autem na Kalwaryjską.
@Filippa Uwielbiam twoje wpisy i długie wyjaśnianie wykopków w komentarzach, ale jednocześnie dziwię się, że próbujesz się przebijać przez ten beton, ja już sobie dałam spokój.
Jednocześnie jak tak sobie czytam to zastanawiam się, skąd ten beton się bierze w głowach szczególnie tych panów, którzy twierdzą, że byli wychowywani tylko przez heroiczną matkę, która zapieprzala na etat albo dwa, wychowywala dzieci, zajmowala się domem i nigdy nie narzekała na takie głupoty.
@AlexBrown jeśli to jest twoja pierwsza praca w PL (na uop, taka do udokumentowania świadectwem pracy) to w pierwszym kalendarzowym roku pracy urlop niestety nie należy się z góry (to strasznie durne prawo wśród innych durnych, ale co zrobić) a jego wymiar wynosi 20 dni rocznie (a w zasadzie proporcjonalnie mniej, bo zaczynasz nie od stycznia). 26 dni jest w wypadku stażu pracy 10 lat (do czego wlicza się też edukację,
Miasto szuka firmy, która dwa razy dziennie będzie usuwać gówna gołębi z fontanny na rynku. Ciekawe, ile to będzie kosztować. Nie lepiej pozbyć się tej wątpliwej ozdoby?
To też. Ale trzeba mieć serio mocne klapki na oczach, żeby nie wiedzieć, że ogromnym problemem jest dostęp do mieszkań. Para przed 30 jest totalnie priced out jeśli chodzi o mieszkanie "pod dzieci" czyli minimum 80 metrów i blisko do pracy.
Racją stanu jest jak najszybsze dostarczenie dużej ilości państwowych mieszkań pod tani najem dla młodych par, które decydują
Bardzo ciekawy wykresik wkleiłes, ale bardzo wybiórczo na niego patrzysz, a naprawdę pokazuje on ciekawe rzeczy. Przede wszystkim kwestie mieszkaniowe lub niepewność finansowa w przypadku niechęci do robienia dzieci prezentują panowie i takie też postawienie sprawy nie dziwi w męskiej społeczności wykopu. Kobiety wg tego wykresu skupiają się na innych kwestiach, przy czym najistotniejsza wydaje