Mirki, Mirabelki,
Piszę z prośbą o wyjaśnienie, bo chciałabym wiedzieć czy mój tok rozumowania jest poprawny.
Mieszkam na mega ciasnym pod względem parkingu osiedlu. Wracając z pracy w 99% przypadków wjeżdżam w uliczkę wewnętrzną, na której nie ma znaków poziomych i która prawy pas (czyli mój pas ruchu) ma czysty, a na lewym stoją zaparkowane równolegle samochody na ulicy, nie ma tam wyznaczonych miejsc parkingowych. Co ważne, z mojej perspektywy ja zjeżdżam w lekki
Piszę z prośbą o wyjaśnienie, bo chciałabym wiedzieć czy mój tok rozumowania jest poprawny.
Mieszkam na mega ciasnym pod względem parkingu osiedlu. Wracając z pracy w 99% przypadków wjeżdżam w uliczkę wewnętrzną, na której nie ma znaków poziomych i która prawy pas (czyli mój pas ruchu) ma czysty, a na lewym stoją zaparkowane równolegle samochody na ulicy, nie ma tam wyznaczonych miejsc parkingowych. Co ważne, z mojej perspektywy ja zjeżdżam w lekki













Mireczki, przybywam z takim pytaniem, za parę miesięcy mam własne #wesele i coraz bardziej daje mi się we znaki stres.
Są we mnie dwa wilki, jeden jest turbo introwertykiem z epizodami #fobiaspoleczna nie cierpiącym być w centrum uwagi a drugi rodzinnym typem ceniącym sobie przebywanie wśród najbliższych.
I teraz pytanie jak to pogodzić żeby się nie posrać z tego stresu i jakoś przeżyć ten dzień? Są