Wstyd się przyznać, ale nie podszedł mi „Wiedźmin”. Przeczytałem „Ostatnie życzenie” w tydzień, ale nie wiem, czy sięgnę po kolejny tom. Wiem, że saga jest już w sumie klasyka literatury, w końcu nie bez powodu cieszy się taką popularnością, ale ze mną niestety nie rezonuje. Myślę, że wina jest głównie po mojej stronie. Nie mogłem skupić się na tekście, traciłem wątek, zapominałem, kim są bohaterowie, gubiłem się w ich imionach i wydarzeniach,

AlexBrown











