Witajcie, byłem dziś u psychologa. Miło było porozmawiać, ale większe wsparcie otrzymuję od rodziny i anonimowych Mirków. Rozmowa była przyjemna, ale nie wyniosłem z niej zbyt wiele. Domyślam się, że psycholodzy są różni, jednak na razie mam takie odczucia.
Odwiedziłem też dziś Różową – niestety, bez zmian. Już nie liczę na cud, chcę tylko, żeby nie cierpiała. Wyglaskalem ją tak mocno, jak tylko się dało. Po pewnym czasie przyszła jej ciocia,

































Okazuje się, że przez to, że nie posłuchałem specjalistów z wypoku oraz twittera, to przez 4 lata nic nierobienia, nazbiera się z tego zauważalna kwota. A pomyśleć, że mogłem nie być leniwy, złożyć specjalne oświadczanie i "oszczędzić" te 18k na wpłatach.
Nie wiem jakim pacanem trzeba było być, by nie zapisać się do tego
źródło: image
PobierzSmutny ten kraj.