Dźwigam sobie ciężary z 3 lata z przerwami, a od ponad 2 lat uprawiam wspinaczkę (głównie bouldering, ale też z liną czy to na ścianie czy w skałach). Jakoś udawało mi się to w miarę łączyć, ale obecnie, gdy biorę większe ciężary (tj. deadlift 180kg, siad 150kg, płaska 115kg przy wadze 83kg), coraz ciężej idzie regeneracja i sprawne łączenie tych dwóch dyscyplin. Myślicie, że większy sens ma:
1) Poniedziałek/Środa/Sobota rano trening siłowy (trójbojowe
1) Poniedziałek/Środa/Sobota rano trening siłowy (trójbojowe















Jest coś godnego uwagi, gdzie będzie jakaś sensowna ilość tras i poziomów trudności?
Dodaje #wspinaczka , ale na wspinaniu z liną niekoniecznie mi zależy, chyba że mamy gdzieś obiekt, gdzie jest dużo sensownych