W skrócie: - znaleźliśmy ogłoszenie fajnego mieszkania na necie, umawiamy się na spotkanie - na oglądaniu mieszkania są właściciele i pośrednik (który nie przedstawia się i nic nie robi) - spoko, pasuje, dwa dni później z właścicielami (i pośrednikiem stojącym
@programista30k: napisałeś coś o handlu w niedzielę po czym dodajesz tag bekazkonfedracji jednocześnie udając, że nie pamiętasz, że Tusk obiecał znieść niedzielę handlowe.
Aha.
Faktycznie bekazkonfedracji. Nie mogę się doczekać aż konfederacja zostanie odsunięta od władzy i w końcu Tusk zrobi ci
Mirki, prowadzę studio fotograficzne i zrobiłem wczoraj małżeństwu sesję o 13. Ładna, spokojna, świąteczna, dzieci super współpracowały… wróciłem do domu z poczuciem, że wyszło naprawdę dobrze. I o 16:30 zaczęły spływać pierwsze wiadomości. Nie od nich. Od ludzi z Facebooka.
Ktoś wrzucił moje zdjęcia z sesji do grupy typu „przerabiamy fotki” i poprosił o usunięcie mojego znaku wodnego. Normalnie mnie ścisnęło w środku. Fotografie, które dopiero co zrobiłem, jeszcze nawet nie zdążyłem usiąść
Jak byłem dzieciakiem to marzyła mi się praca w kiosku. Do najbliższego miałem 6 kilometrów i minimum raz w miesiącu jeździłem rowerem po nowe CD Action - a nawet nie miałem komputera, w gierki grałem w szkolnej świetlicy. Mama przy okazji zakupów pamiętała o Kaczorze Donaldzie, a gdy byłem trochę większy to jarałem się czasopismami popularno-naukowymi, Bravo Sport, a nawet codziennymi gazetami. W domu 5 kanałów telewizyjnych, oczywiście zero Internetu, a w
@Promilus: Kiosków już praktycznie nie ma, ale kupuję od jakiegoś czasu CD-Action i mam gdzieś te jęki ludologiczne, że redakcje są przekupione itp. Fajnie mieć w łapie coś do czytania wieczorem, a nie wiecznie lampić się w ekran i słuchać przydługich recenzji, wstawek sponsorskich albo wręcz godzinnych wywodów jakiegoś wąsatego freaka, któremu wszystko nie pasi.
@tcp-protocol: widzę, że już się zleciało psiarstwo i zaczęło sie ujadanie...pewnie dowiemy się, ze Twój syn sprowokował puszka okruszka i jeżdżenie na rowerze to fanaberia...i w ogóle jak pilnowałeś syna nieodpowiedzialny tatuśku... stary, szkoda strzępić ryja na tych wykolejeńców
Te Kinder niespodzianki z Super Mario to jakaś porażka. Wszelkie kinder niespodzianki teraz to porażka, ale te z Mario - szczególnie.
Jak można tak popsuć wspaniały produkt? Kiedyś były figurki z bajek i to było fajne. Dzieci się tym bawiły, zbierały. Teraz - gówniany kawałek plastiku, który po prostu ląduje w koszu od razu po otwarciu. Bo jak się można bawić płaskim kawałkiem plastiku z naklejką jakiejś postaci z gry? Jak naklejenie jednej
@Frygus96: to jest tak niewiarygodne że trudno zorientować się co się dzieje, albo dostajemy czysta propagande albo Trump robił Putina i wszystkich głośno w wała, a ciągle pchał po cichu środki na Ukraine. Trudno mi znaleźć jakieś inne wyjaśnienia.
@Mega_Smieszek dosłownie w we wakacje w które skończyłem liceum zaczęli jego remont przez jakieś 2 semestry uczniowie chodzili do różnych innych szkół i teraz wygląda jak jakiś d------y amerykański uniwersytet a wcześniej jak brudna piwnica w kamienicy
źródło: 480755667_965297195690665_618372498227711768_n
Pobierzźródło: ukochany_bruno_co_gonil_listonoszy
Pobierz