O pomoc w unboxingu poprosiłam jeszcze jedną osobę. Odpaliłam też dwie kamerki – jedną w telefonie, "mobilną", zaś druga stała na statywie i była cały czas skierowana na stół, gdzie odpakowywałam przesyłkę. W międzyczasie robiłam też fotki. Cały proces mam więc idealnie zapisany.
Uwielbiam jak pojawia się tego typu temat na Mirko, 2 grupy z ugruntowanymi już poglądami piszą wysryw w stylu "ja mam rację, a ci co uważają inaczej to debile". I tak jedni pod wpisami drugich się kłócą, że to oni mają rację. Nikt nikogo nigdy do swoich racji nie przekonuje, nikt nawet nie próbuje zrozumieć argumentów z drugiej strony, bo z góry to jest przecież przedstawione we wpisie tak, by tę drugą
@JaNieGejJaPapiesz: Absolutny klasyk, nawet nie czytając tych wpisów wiem, że gość na pewno jest określany jako "naziol i faszysta", a babka to "p----------a lewaczka i marksistka" XD
Morskie śnieżki. Morszkulce to rzadkie i ciekawe formacje, które wyglądają, jak gdyby ktoś utoczył spore kulki z lodu, a następnie poukładał je równo w skupisku wzdłuż wybrzeża. Mogą osiągać różne rozmiary: mniejsze mogą być wielkości piłeczek tenisowych, największe natomiast przypominają lodowe głazy i mogą osiągać nawet prawie metr średnicy.
Morszkulce tworzą się, gdy na niewielkiej, unoszącej się w lodowato zimnej wodzie grudce lodu lub śniegu zaczynają koncentrycznie narastać kolejne warstwy lodu. Z czasem,
"Wywalił się na pasach" - pisze o2.pl (grupa Wirtualna Polska) o seniorze, który przewrócił się na jezdni. Mam wrażenie, że za jakiś czas będą pisać "Wyj#bał się na pasach". Co za denny poziom dziennikarstwa ( ͡°ʖ̯͡°)
@yourgrandma: Muszę iść do roboty, żebym miał za co iść do roboty - przez chwilę się zaśmiałem, ale gdyby tak się zastanowić, to niestety prawda ( ͡°ʖ̯͡°)
@sxilll: Dlatego w wojsku poskim zamiast skręcać kark uczą tajnej techniki PRLowskich komandosów polegającej na skręcaniu wora. Nie dość, że wróg nie umiera od razu, to jeszcze stanowi obciążenie logistyczne na polu walki.
W życiu bym auta na ulicy nie zostawił bo bym się bał że coś rozwalą bo tylu głąbów po ulichach jeździ, ja to nawet pod mc zostawiam tak żebym widział czy ktoś nie obija. Victim blaming nie zawsze jest bezpodstawny, samemu się czasami do czegoś przyczyniamy a potem pretensje że jakiś bezmózg coś zrobił. Nauczka i tyle. Niech się inni uczą na błędach.
O pomoc w unboxingu poprosiłam jeszcze jedną osobę. Odpaliłam też dwie kamerki – jedną w telefonie, "mobilną", zaś druga stała na statywie i była cały czas skierowana na stół, gdzie odpakowywałam przesyłkę. W międzyczasie robiłam też fotki. Cały proces mam więc idealnie zapisany.
Sam sposób zapakowania był tragiczny,