✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ostatnio na Wykopie rozlało się sporo hejtu na polską gastronomię. Prawie w całości nieuzasadnionego. Od dwóch lat prowadzę osiedlową pizzerię i uwierzcie, że każdy dzień to walka o przetrwanie. Dosłownie każdy, bo w niedziele i święta też pracujemy. Od 10:00 do 22:00, czyli 12 godzin, czyli więcej niż jakikolwiek zakład pracy czy firma. Czynsz: 10 000 zł miesięcznie. Media (gaz, prąd, woda): 6000 zł, koszty zatrudnienia 25 000
Ostatnio na Wykopie rozlało się sporo hejtu na polską gastronomię. Prawie w całości nieuzasadnionego. Od dwóch lat prowadzę osiedlową pizzerię i uwierzcie, że każdy dzień to walka o przetrwanie. Dosłownie każdy, bo w niedziele i święta też pracujemy. Od 10:00 do 22:00, czyli 12 godzin, czyli więcej niż jakikolwiek zakład pracy czy firma. Czynsz: 10 000 zł miesięcznie. Media (gaz, prąd, woda): 6000 zł, koszty zatrudnienia 25 000











Nie dziesięć. Nie sto. Sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt sześć razy tyle.
Tak właśnie wygląda patologiczny, pożerający sam siebie w nieograniczonej pazerności system, którym jest schyłkowy kapitalizm. Młody człowiek, idący do pierwszej pracy do Starbucksa, nie ma najmniejszych szans konkurować z kapitalistami na wolnorynkowych zasadach poprzez założenie w przyszłości własnego biznesu, bo zostanie zgnieciony ogromną przewagą kapitałową klasy posiadającej. Ba, pomimo że
źródło: IMG_9253
Pobierz