Czołem Mireczki i Mirabelki! Najprawdopodobniej będzie to najważniejszy wpis na Mirko w moim życiu.
Gdy prawie 14 lat temu zakładałem tu konto, nie podejrzewałem jak ważnym elementem mojego życia okaże się ten portal. Dzięki Wam rozwinąłem się zawodowo, intelektualnie i heheszkowo. Nigdy jednak nie przypuszczałem, że moja aktywność tutaj okaże się również pewnego rodzaju pamiętnikiem, pokazującym postępujący przebieg mojej choroby neurologicznej, powodującej nieodwracalną neurodegeneracje mózgu. Oczywiście czytanie Mirko się do tego nie przyczyniło
Gdy prawie 14 lat temu zakładałem tu konto, nie podejrzewałem jak ważnym elementem mojego życia okaże się ten portal. Dzięki Wam rozwinąłem się zawodowo, intelektualnie i heheszkowo. Nigdy jednak nie przypuszczałem, że moja aktywność tutaj okaże się również pewnego rodzaju pamiętnikiem, pokazującym postępujący przebieg mojej choroby neurologicznej, powodującej nieodwracalną neurodegeneracje mózgu. Oczywiście czytanie Mirko się do tego nie przyczyniło




























Budynek ten to "kiosk" znajdujący się przy fosie miejskiej przy skrzyżowaniu Podwala i ul. Kołłątaja, znana trasa spod Dworca Głównego do Galerii Dominikańskiej.
Cafe Berg to nic innego jak przykład geniuszu architektonicznego budowniczego Hali Stulecia, wybitnego architekta Maxa Berga, budynek przedwojenny, który niezmiennie stoi w swojej formie od 1911 roku (więc juz 110 lat) - oczywiście po IIWŚ oszpecony
źródło: comment_1631374607CGyAmDmjppEr93Swg4ab9x.jpg
Pobierzźródło: comment_1631374810MoOiSdk91Xls9dQ3ETY9Wl.jpg
Pobierz