Ciekawe czy po ludziach zostaje jakaś energia w miejscach, gdzie przebywali najczęściej. Jak zmarli pradziadkowie, którzy latami dawali w kość dziadkowi mieszkającemu za ścianą, bo łazili o trzeciej i czwartej w nocy, włączali radio, którego nie dało się ustawić i wiecznie szumiało, a pradziadek był głuchy i te szumy i zgrzyty leciały na pełnej, to przez jakiś rok czy dwa dziadek dalej budził się w-------y każdej nocy, bo to cholerne radio słyszał
konto usunięte



































