JDG mogą wybrać 19% podatek, obniżyć go jeszcze wrzucaniem masy rzeczy w koszty uzyskania przychodu oraz płacić znikomy ZUS. A spory odsetek JDG nie ma większych "zmartwień" niż pracownik, bo de facto ich działalność to tylko forma ukrycia stosunku pracy.
Zaś osoba na umowie o pracę musi płacić pełny ZUS, nie może sobie nic wrzucić w koszty uzyskania przychodu, a kwota wolna jest śmieszna.




















A czy kontaktowałeś się z psychiatrą lub psychologiem? Nie odbierz tego, b--ń Boże, jako jakiś przytyk. Ciekawi mnie po prostu, czy ktoś Twoje odczucia weryfikował od strony naukowej.
A mnie zastanawia, czy przypadkiem właśnie straszenie zagrażającymi zewsząd "zagrożeniami duchowymi" nie może być, samo w sobie, źródłem jakichś problemów psychicznych, które ewentualnie mogą być postrzegane jako opętanie.
Rozumiem. Ciekawi mnie jednak bardzo, jak lekarz odniósłby się do Twoich odczuć. Uwierzyłby przecież, że je miałeś i może mógłby zaproponować jakieś alternatywne wyjaśnienie.