Treningi z tego tygodnia. Głównie były to bazy, raz zrobiłem nieco szybsze wybieganie w tempie maratońskim (8 km MP w środę), no i w sumie to tyle. W weekend próbowałem nowych tras, odskocznia od tego co zawsze biegam. Teraz czas rozpocząć treningi pod Walencję.
@Ark00: Owszem, obwiniam się, bo dało się jednak zaradzić zarażeniu. Wiadomo, że wymaga to współpracy obu stron, a tu koleś mi gada, że nie jest chory, ale musi iść do lekarza, bo słyszy odgłosy z płuc ¯\(ツ)/¯ Zawsze dało się zrobić więcej.
Dyspozycja na pierwszych 5 km była dobra, było te sub20. Nie wspomniałem, że wiało z północy, więc biegnąc z delikatnej górki miałem wmordęwind. Lepiej było odpuścić w tej sytuacji.
@krwawy_zenon: Wiesz co, zależy od etapu, przyszły tydzień zaplanowane mam we wtorek 10x1' w tempie 10k (przerwa 1' tr), w czwartek 2 segmenty po 5x30" w tempie 5k (przerwa 30" tr), sobota to zwykły shakedown z paroma trzydziestosekundowymi przebieżkami. Tak jak na skrinie.
Treningi z tego tygodnia. Po zeszłotygodniowym 90' longu plan zakłada powolne schodzenie z objętości, ponieważ za 2 tygodnie start. Treningi wychodzą różnie, ale ewidentnie widać, że tętna spadają. Dzisiaj na longu cały czas mi zegarek dzwonił, abym przyspieszył, bo mam za niskie tętno. W Evo SL pokonałem już 300 km, w Adiosach 8 już 400 km, a Novablasty 4
Wrzucam treningi z tego tygodnia. Generalnie powinienem być z tego tygodnia zadowolony, w końcu spełniłem założenia treningowe, udało się przeturlać przez ten tydzień. Trening, którego się obawiałem (2x2 mile w tempie 10k) wszedł w miarę bezproblemowo, w równym tempie (~3:55/km). A i long zrobiłem na bardzo ekonomicznych tętnach.
A jednak nadal mam z tyłu głowy poczucie, że jestem... wolny. Bardziej
Treningi z tego tygodnia. Pogoda mocno dawała popalić, i to dosłownie, mimo to udawało się zrobić założenia treningowe z tego tygodnia. Nie było lekko, ale interwały dają do zrozumienia, że chyba jest pozytywnie. Nadal jednak uważam, że o wszystkim zdecyduje bieg na 10 km i wtedy będę mógł powiedzieć, czy jest pozytywny akcent w tym sezonie, czy jednak sezon
Treningi z tego tygodnia. Forma póki co nieco faluje, są dni, gdzie treningi wchodzą jak złoto, a są też dni, że idzie trochę gorzej. Interwały sugerują, że kurs jest dobry, ale to się zobaczy. Zabawnym jest, że treningi z dwóch kolejnych dni idą różnie. Trzeba się zatem przyjrzeć detalom typu sen, żywienie, regeneracja. Na longu mnie złapał lekki skurcz
Treningi z tego tygodnia. Plan rzucił mi głównie mocniejsze, interwałowe jednostki. O ile we wtorek zszedłem ze sceny pokonany, o tyle w czwartek i sobotę oddało mi. Fajnie też wchodzi tzw. "cross training", w moim przypadku pływanie. Mam wrażenie, że to dobrze na mnie działa. Czasami mnie nachodzą myśli, czy nie spróbować kiedyś triathlonu, ale z drugiej strony koszt
@hodge2: Rozumiem i szanuję, póki co pozostanę przy pływaniu, też jest to dobre, zwłaszcza w kontekście aktywnej regeneracji – mniej się obciążam przy pływaniu, pracuję innymi partiami niż zazwyczaj biegając, tym bardziej jak pływam bez żadnej presji, dla samego ruchu :)
Treningi z tygodnia. Po Krzemionce dobrze się stało, że plan przewidział ten tydzień bardziej na luzie. Tylko jedna sesja mocniejsza, a tak to same biegania w bazie. W weekend zastanawiająco niskie tętno, ciężko było utrzymać tempo bazowe. Nadchodzący tydzień będzie pełen mięsa. Mimo to, że niby jest dobrze i wierzę w plan, bo czuję, że mi daje sporo, to
Bieganie z tygodnia. Zamiast normalnego longa pojechałem z klubem na Krzemionka Cross. W sumie coś podobnego do GPK, tylko bardziej rozciągnięte po gminie Tomice. Ogólnie fajny bieg, trochę sobie popływałem (koło 18 km zaliczyłem wodowanie w kałuży, okazała się głębsza niż sądziłem), jak ktoś z Małopolski, to polecam się wybrać, bo jest to fajna i kameralna impreza. Nawet coś
Treningi z tego tygodnia. W sumie, to fajnie jest być pacemakerem. Ale i tak stresowałem się debiutem. Przydzielili nas trójkami do poszczególnych czasów i tak sobie biegliśmy. Bieg Swoszowicki jest dość trudny do prowadzenia, ze względu na spory wznios, planując strategię na bieg musieliśmy brać positive split, ponieważ na 7. kilometrze od Lusiny w stronę Swoszowic był dość
Treningi z tego tygodnia. Trochę więcej pobiegane niż ostatnio. Wizyta u kardiologa wykluczyła wszelkie problemy natury sercowej, wszystkie testy oraz krew nie wykazały żadnych problemów. Dobrze się w sumie stało, że na tych Wingsach dostałem sygnały, bo mogłem się przebadać, przegrupować siły, itd. Za tydzień Bieg Swoszowicki i będzie znowu debiut. Ale tym razem będę debiutował jako
Kusi mnie ten swoszowicki, tylko nie wiem jak to ogarnąć z moimi papatonami xD Aż ciężko mi przechodzą przez gardło te słowa: szkoda że start tak wcześnie.
@enron: Robisz 10 km, odbierasz medal i lecisz pozostałe 11,37 km ( ͡°͜ʖ͡°) Albo odwrotnie
Treningi z tego tygodnia. Widać, że faktycznie roztrenowanie było mi potrzebne, albo jakiś drobny feler. W ten weekend biegło się doskonale, wszystko grało jak należy. Z rzeczy statystycznych to Novablastom 4 do 1000 km brakuje niecałych 30 km. Ale biorąc pod uwagę, że nadal dają radę pod względem amortyzacji, to chyba dalej będę je używał zamiennie z Evo SL, choć na
@smokingcat: Dokładnie tak. Tu co do zasady staram się nie przekraczać 130 bpm, no ale jak widać na załączonym zdjęciu – średnio to wyszło (do czwartku miałem nieco podbite tętna)
@smokingcat: Na ostatniej wydolnościówce wjechałem do 181 bpm i taki jest mój HRMax (tydzień temu traktuję na razie jako anomalię – pasek zawiódł i czujnik mógł pokazać bzdury). Do tej pory strefy wyznaczane na próbie wydolnościowej działały
Podbite tętno przez choróbsko / osłabienie ? Z kim będziesz plan realizować ? Ja z Gregiem biegam by przełamać 2h na półmaratonie )tylko w górach będzie biegamy)
Wiem, pogrzało mnie. Wczoraj spokojny, wymęczony papaton - ciężko było, bo na noc się pizzy nażarłem i piwa popiłem, a potem jeszcze dogryzłem arbuzem xD
Dziś miał być luzacki dzień - no prawie luzacki, bo wczoraj z synami byłem na koncercie jakiegoś rapera i ścisk był taki, że mam obolałe barki i coś mnie pobolewa przy oddychaniu xD - BTW koncert rozpoczął się
No dzisiaj w zalewie samych pozytywnych postów niestety muszę pozwolić sobie na bardziej szczery wpis ( ͡°ʖ̯͡°) Wczoraj biegłem Wings for Life Run w Poznaniu, atmosfera niesamowita, kibice na trasie, Adam Małysz przybijający piątki, tłumy biegaczy, szczytny cel (badania nad rdzeniem kręgowym). Niestety dzisiaj kompletnie zawiodłem, planowałem zrobić co najmniej 35 km (a
@Ark00: To się tak łatwo mówi, ale ciężko pasożytować, skoro nie byłem w stanie trzymać czy złapać się grupy. I patrząc na czerwone flagi, których było tyle, co na pochodzie pierwszomajowym (tj. Klatka, oddech, tętno), to chciałbym, żeby to była tylko infekcja. Inna sprawa, że samopoczucie przed Biegiem było ok, brak sygnałów, że coś nie tak.
@a__s: Co do tętna się zgadzam, sam zresztą pisałem, że pas się nie połączył (a dzień wcześniej na luźnym parkrunie działał i nie ostrzegał przed słabą baterią), może za dużo ludzi i nie ogarnęło... Kolega @saimonm też pisał o możliwym błędzie i się zgadzam, stąd zresztą był rok temu zakup pasa. Mimo to odczucia nie były dla mnie typowe, nigdy nawet na maratonach czegoś takiego nie miałem. Co do
@skeeto666: Troszkę późno odpowiadam, ale może Adios 8? Co prawda wyszła już 9, ale chyba ósemkę idzie jeszcze złapać do 400 zł. Zależy co masz na myśli mówiąc szybsze wybiegania, ale z doświadczenia powiem, że spokojnie idzie w nich przebiec 20 km. Mam znajomego, który w A8 lata połówki i również bardzo sobie chwali, a jest zadeklarowanym przeciwnikiem Adidasów :) Sam używam do biegania w progu, jakieś interwały, etc. Mimo
arahi 6 < w nich mi się szybsze biegi biega mego słabo, poniżej 4:30 to juz wgl dramat, czuje jakby noga miala ugrzeznac co chwila
@skeeto666: Nie tylko Tobie, ogólnie mi Hoka nie leży ze względu na miękkość
Co do pytania, małą mam styczność z Nike na asfalt, jedynie z trailówkami trochę więcej, bo mam jedną parę. Ze względu na osobiste preferencje wolę Adidasa, Saucony czy Asicsa (preferuję bardziej twarde
Treningi z tego tygodnia. Głównie były to bazy, raz zrobiłem nieco szybsze wybieganie w tempie maratońskim (8 km MP w środę), no i w sumie to tyle. W weekend próbowałem nowych tras, odskocznia od tego co zawsze biegam. Teraz czas rozpocząć treningi pod Walencję.
#sztafeta #bieganie #piterbiega
Skrypt | Statystyki
źródło: Screenshot 2025-08-17 at 19-17-22 Garmin Connect
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora