Czasami zazdroszczę mojemu różowemu, że ma znajomych (albo raczej tego, że ma radość ze spotykania się z nimi). Ale tak naprawdę to ja nie potrzebuję nikogo poza nią, moją mamą i moim bratem. Czasami spotykamy się razem z jej znajomymi, ale zazwyczaj nie chce mi się, i nie czuję potrzeby utrzymywania relacji z kimś poza tymi 3 osobami, które są dla mnie naprawdę ważne. Szkoda mi na to czasu. Po co ludziom

Noniusz















