Zaczynam doceniać poglądy Korwina. Jeżeli się tylko pracuje w jednej firmie z jedną umową, to rzadko trzeba płacić podatek przy rozliczaniu PIT. Człowiek (większość społeczeństwa) nie czuje więc tej straty bo w ogóle tych pieniędzy nie miała w ręku. Pracodawca za nich oddał kasę fiskusowi.
Jeżeli natomiast pracuje się na kilka umów, zainwestuje na giełdzie, pożyczy coś komuś przez Kokos.pl, to okres rozliczeń podatkowych potrafi przyprawić o palpitację serca. Dopiero teraz czuję
Jeżeli natomiast pracuje się na kilka umów, zainwestuje na giełdzie, pożyczy coś komuś przez Kokos.pl, to okres rozliczeń podatkowych potrafi przyprawić o palpitację serca. Dopiero teraz czuję





















Mirki, tak sobie obserwuję notowania i czytam opinie, co to się dzieje na rynkach na zachodzie i zastanawiam się czy znacie jakiś tani sposób kupowania akcji zagranicznych giełd. Np. deutsche bank bierze prowizję 100EUR od transakcji na niemieckiej giełdzie, co w moim przypadku janusza inwestycji byłoby solidnym kilkuprocentowym ciosem dla zakładanego kapitału. Myślicie, że jest sens zabawy z terenu Polski z zakładanym kapitałem 5-10k PLN czy
Komentarz usunięty przez autora