Renee Nicole Good, 37-letnia matka 6-dzieci i nagradzana poetka, zastrzelona z zimną krwią przez agenta ICE Steve'a Grove, którą przedstawiciele administracji Trumpa (m.in. sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem) nazwali... terrorystką.
Jej jedyną przewiną było to, że znajdowała się na miejscu operacji deportacyjnej jako obserwatorka.
PS. Konfiarze, dla których maseczki były ograniczeniem wolności, masowo robią sobie żarty z tej śmierci, twierdząc, że "nastepnym razem się zatrzyma hehehe".













Dobrze, że jest filmik, widać tam wyraźnie, że babka wycofuje a potem skręca w prawo żeby odjechać, ale typa ręka świerzbiła żeby strzelać.
Jak ktoś to usprawiedliwia, to jest zwierzakiem i nie zapraszam do dyskusji.
No