Aha, czyli poprzeprowadzajmy się wszyscy na jedną kupę - minimum 10 pięter, zabudowa gęsta jak w fawelach i później narzekajmy na to, że każdy chce mieć po 2 auta, windę, klimatyzator, duży market w zasięgu kilku kroków, 5 busów w każdym kierunku. Przecież sami sobie ten hałas zapewniliśmy na własne życzenie. Jak rozwiązać problem? Wyprowadzić się z dala od centrum. Dojeżdżać koleją podmiejską lub stać w korkach i słuchać ulubionych podcastów. Ewentualnie
Hałas w miastach to nowy smog. Zabija powoli

Sytuacja jest dramatyczna. Poziom hałasu w miastach przekracza wszelkie normy, a władze wydają się być głuche na ten pro
z- 227
- #
- #












