Wpis z mikrobloga

Kiedyś zadałem pytanie, jak się żyje w innych miastach, bo chciałem się przenieść, aby otworzyć drzwi do dalszego rozwoju. Jak spojrzę 10 lat wstecz, to nic się nie zmieniło i stoję w tym samym punkcie. Tutaj brak perspektyw, chyba że należysz do pewnych kręgów.

Myślałem już o tym, zanim rozwalili mi melinę w dniu 27.08.2025. Roboty zostały wznowione, ale jest konflikt w pracy, bo mieszkam tam nadal i śpię na tym placu budowy. To może potrwa nawet do lata. Nie mówiąc już o wpływie wdychania pyłu na zdrowie...

Teraz mogę dostać propozycję nie do odrzucenia, że albo zmieniam lokalizację, albo dostanę wilczy bilet.

Chcę wrócić do tematu przenosin. Najbardziej zniechęca mnie wizja wynajmowania mieszkania, bo:

🧳 mam tyle rzeczy, że sama przeprowadzka potrwa miesiąc
🚫 liczne ograniczenia - nie dysponujesz w pełni swoją własnością
💵 płacisz czynsz i spłacasz komuś mercedesa, to tak, jakby pieniądze wyrzucić w błoto
🛃 jak źle trafisz, to właścicielka będzie wchodzić jak do siebie i wszystko kontrolować
🐕 kolejna smycz nad głową, bo niby prawo cię chroni, ale weź egzekwuj, jak trafisz na wścibskich właścicieli
📄 umowy na minimum rok i jak coś ci nie spasuje, to trudniej się przeprowadzić
📺 właściciele lubią takich, co w domu tylko śpią, ewentualnie oglądają Netfliksa, a rzeczy osobistych mają mało
💰 ceny najmu, a tanie mieszkania to dziś chyba tylko po znajomości (bo nikt nie chwali się "biedą" w Internecie)

Od razu pomnę, że pokój odpada, zwłaszcza z osobami, których nie znasz.

Kolejny powód to za bardzo związałem się z obecnym miastem, bo znam już tutaj kulturę, sklepy, instytucje, ludzi. Nie ma tłoku jak w dużych miastach, ale nie jest to też totalne wygwizdowie. Nie ma też takiej patologii jak w największych miastach, gdzie zjeżdża hołota do korpo. Miasto jest duże, ale nie przytłacza. Mowa tutaj o Rzeszowie.

Inne rzeczy, które mnie tu trzymają, to:

🚲 wciąż trenuję rower i tutaj w okolicach są mega trasy do treningu, są otwarte ustawki, jest więcej imprez niż w Krakowie, Warszawie i innych większych miastach, społeczność bardziej otwarta

🛒 w sklepach spożywczych są produkty wysokiej jakości, natomiast jak bywałem w innych miastach, to jest z tym różnie

🏘️ teraz mieszkam na starym osiedlu blisko centrum miasta i doceniam lokalizację właśnie za to, że obok mam sklepy, usługi, zieleń, a bloki są w dużej odległości od siebie, a na deweloperce mogę policzyć na palcach jednej dłoni, gdzie otoczenie jest tak samo przyjemne, ale na innych starych osiedlach też bywa tak, że jest ponuro, dużo patoli albo same parkingi, zamknięte getta

💬 muszę się zastanowić, co jeszcze, bo dużo rzeczy

Docelowo bym tam kupił mieszkanie, ale na razie nie ma o tym mowy, więc bym musiał wynajmować.

W kwestii dalszego rozwoju, to dzisiaj nie trzeba ruszać się z domu. Nie wiem, dlaczego od 10 lat to się u mnie nie dzieje.

Jak wy to widzicie i czy staliście przed takim wyborem?

#przeprowadzka #przenosiny #krakow #warszawa #wroclaw #katowice #rozkminy #przegryw
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SendMeAnAngel: przecież takie lokalizacje jak opisujesz są w każdym mieście. Jedyny plus Rzeszowa to niższe ceny za m2. Niestety nie rekompensuje tego stawka z h. Usługa, która w Rzeszowie kosztuje powiedzmy 150zł/h w większym mieście będzie warta nawet 300-350zł/h. I to nie tylko mowa o Warszawie, ale w każdym mieście wymienionym przez Ciebie w tagach.

Nie napisałeś tutaj czym się zajmujesz, natomiast zmiana to nie tylko przeprowadzka do innego mieszkania.
  • Odpowiedz
Obecnie programowaniem i głównie CRUD. Ciągnie mnie jednak do nauki i przełomowych technologii w IT.


@SendMeAnAngel: Wychodzi na to, że to w takim razie ostatni moment by uciekać właśnie w nowe technologie. Za moment takie aplikacje będą się klikać same - już teraz jest mnóstwo Low Code, gdzie proste apki można wyklikać bez znajomości właściwie niczego.

Trochę jak się to czyta to na myśl przychodzi standardowe powiedzenie "ambitny, ale leń".
  • Odpowiedz