Jakiś czas temu wypatrzyłem zamek w Rabsztynie i nie mogło być tak, żeby pozostał nieodwiedzony. A że Rabsztyn to już prawie Dolinki, a Dolinki to już w sumie Kraków, nie wypadało nie zgłosić się do @metaxy'ego z pytaniem, gdzie jedzie w sobotę.
Z mojej strony chęć wyjazdu wyrazili @Arczi-S i znajomy Marcin ze Stravy. Na miejsce spotkania wyznaczamy okolicę kopalni porfiru Zalas. Lekkie zdziwienie, gdy okazuje

















Beskidzki rozjazd z @Arczi-S, czyli Przegibek z obu stron i rundka dookoła Jeziora Żywieckiego.
#rowerowyrownik #szosa #wykopcanyonclub #100km (nr 57)
źródło: comment_l7lv1C4Nlh0kb734rDFQ35ijgu7DzGcS.jpg
Pobierz@trace_error: Niewiele. Startując i kończąc np. na zaporze w Tresnej wychodzi ok. 20 km.