nie twoja wina, jaki masz status, ale twoja odpowiedzialność, zeby coś z tym zrobic
Na istocie, która nie jest winowajcą "statusu" (tj. takiej, która nie stanowi czynnika powodującego zaistnienie, w wyniku którego dochodzi do zdeterminowania jestestwa charakteryzującego się odczuwaniem potrzeb), logicznie nie może ciążyć odpowiedzialność za to, by rozwiązywać problemy z nim
@___12 niestety proliferów nie obchodzi to, że ktoś będzie niewyobrażalnie cierpiał. Dla nich liczy się tylko ochrona życia tak jak im kościół powiedział. Nie są zdolni do bardziej złożonych przemyśleń
@Yawimaya: przecież chodzi o uniknięcie cierpienia tego dziecka spowodowanego nieuleczalną chorobą, a nie zostawienia jak worka śmieci na łaskę i niełaskę lekarzy i pielęgniarek. Tym bardziej, że każdy wstrząs może takie chore dziecko połamać i zgnieść. Nikt się nie chce opiekować zdrowymi dziećmi w domach dziecka, a Ty myślisz, że ludzie, którzy nie biorą pod uwagę fizycznego i psychicznego cierpienia matki i tego chorego dziecka będą je tulić, śpiewać i
chociaż co to za ofiara pocierpieć tortury przez JEDEN dzień, gdzie całe dorosłe życie byłeś wielbiony przez grono bliskich kumpli, miałeś atencję kobiet, nigdy nie chodziłeś głodny
@Arboree: jezus dosłownie stracił weekend a potem na wieczność poszedł sobie rządzić wszechświatem xD też bym się dał ukrzyżować w zamian za bycie bogiem
@splinter96: IMO wrzucanie takich postów na X chwilę po śmierci Franciszka jest co najmniej niestosowne. Nawet nie ma daty pogrzebu, a Ci już chcą nowego papieża
Jest coś wspaniałego w tym, że masz możliwość wyszukać i obejrzeć posty, które ktoś wysłał 22 lata temu, szkoda, że porzuciliśmy fora, Jakie to dziwne, w 2003 jak sobie pomyślałeś o wiadomościach, które ktoś mógł zostawić 22 lata temu czyli w 1980 to bylyby to raczej listy papierowe, czarnobiałe zdjęcia, takie
@grand_khavatari: ja to najbardziej się zdziwiłem jak parę lat temu przeglądałem swoje posty z forum tibia.pl, które pisałem, jak miałem 10-12 lat. Myślałem, że wysyłałem kompletną padakę, ale były zadziwiająco dojrzałe, może to kwestia czasów a może mojego autyzmu, bo z rówieśnikami się nie dogadywałem xD
Komentarz usunięty przez moderatora
Na istocie, która nie jest winowajcą "statusu" (tj. takiej, która nie stanowi czynnika powodującego zaistnienie, w wyniku którego dochodzi do zdeterminowania jestestwa charakteryzującego się odczuwaniem potrzeb), logicznie nie może ciążyć odpowiedzialność za to, by rozwiązywać problemy z nim