Implikacja po prostu w złą stronę: nie każdy natalista to nazista, ale naziści byli fanatycznymi natalistami.
Dodatkowo: nie chodzi tylko o samą rodzinę, ale o otoczkę - pole jak z pocztówki, le epicka idylla i arkadia. Takie ustawiane zdjęcia działają jak anime dziewczynka w obrazku profilowym u 🏳️⚧️ .
Jakbyś miał więcej lat to byś zrozumiał przekaz o wolnej woli.
@inflacja_biedaku: Przekaz brzmi "bozia dindu nuffin, przyczyna wszechrzeczy nie jest przyczyną akurat TEGO (bo inaczej wyszedłby na idiotę który idzie wbrew swoim własnym planom i upodobaniom, wsadza kij w szprychy własnego rowerka)".
Ludzie myślący, że mają "wolną wolę" są jak osioł, któremu wydaje się, że też ma "wolną wolę" i lezie za dyndającą marchewką, która tak jakoś się nie
Ich hipokryzja was nie usprawiedliwia, ich zachowanie również należy skorygować. Czy Rajska Wyspa Epsteina to argument za tym, żeby zalegalizować gwałcenie dzieci?
Nie trzeba być masochistą by wiedzieć że rzeczy które są trudniejsze do osiągnięcia dają zwykle więcej satysfakcji niż szukanie krótko terminowych przyjemnych rozwiązań.
@t4f9oy55: Czyli to jest hedonizm. To jakby pominąć śniadanie z rana, żeby móc się więcej nażreć w "All You Can Eat".
Kij z tym ze te dobre pomagaja i sluza dobrze przez lata.
@wioslarz-umyslow: Samochody zaspokajają potrzeby już zaistniałe. Życie z Ziemi niczego takiego nie robi, tylko (częściowo i tymczasowo) zaspokaja potrzeby które samo wytwarza - w niczym nie pomaga, nie drapie bozi za uszkiem, nie naprawia niczego. Życie DNA nie ma funkcji.
@engelsman: Ale kto wtedy was maniaków powstrzyma?
@NieBendePrasowac No ale gdzie byłby błąd? Tak, to okropne że wszechpowszechna/dostępna jest okazja do udziału w maltretacji czujących istot, usadowiona jako część codzienności tak głęboko że nie wymaga to wiele myślenia ani chęci krzywdzenia, jedynie podążania za stadem na zasadzie "wszyscy tak robią".
Dyskutowanie o potrzebach, zgodach czegoś co nie istnieje nie ma najmniejszego sensu.
@Anetkia: Owszem, bo kwestia jest trywialna: nie-byt potrzeb oczywiście nie ma, bo jego samego też nie ma. Że też takie rzeczy trzeba ludkom twojego pokroju tłumaczyć.
Jeśli coś nie istnieje to równie dobrze możemu temu "niczemu" przypisać olbrzymią potrzebę zaistnienia, ma to tyle samo sensu.
To nie ja decyduje czy lubisz slodkie, kwasne czy slone.
@gorzki99: To nie ty decydujesz, czy lubisz słone czy słodkie. Jedyne co robisz to odczuwasz już zaistniałą preferencję i działasz na podstawie różnorakich czynników, w skład których wchodzi rzeczona zdeterminowana preferencja.
Jakbym mial to bym zmienil. Bo to ja decyduje.
To polub nawalać się młotkiem po jajach, zademonstruj nam.
Najwyższą wartością we Wszechświecie jest dobrobyt Świetlistego.
@Dr-Livingstone: W tym, że chrześcijanizm to #starozytnelewactwo