@Neocaridina: kiedyś w jednym dokumencie pokazywali jak szympansy upolowawszy małpkę innego gatunku jadły ją z liśćmi, normalnie przegryzały zieleniną obiadek
@fizzly: Kim ty gówniarzu jesteś żeby pouczać DOKTÓRA NAUK MEDYCZNYCH. Ty jak ptysie jeszcze sadziłeś do pieluchy ja już kasowałem 800 zł za sprawdzenie pieprzyka na oko.
@dzien_dobry_22: Czy ja wiem.. pokolenie starych biurw już jest nieliczne a młode dziewczyny, z mojego doświadczenia, porównując doświadczenia starszego pokolenia, starają się ogarnąć pomoc.
Młody Polak złamał kręgosłup po skoku do wody na główkę. Z pomocą ruszyli Ukraińcy, którzy wyciągnęli go na brzeg.
Do zdarzenia doszło w niedzielę w Zielonej Górze na Dzikiej Ochli. Chociaż obowiązuje tam bezwzględny zakaz kąpieli, wiele osób i tak się do niego nie stosuje, szczególnie pod wpływem alkoholu. Młody mężczyzna skoczył do wody na główkę w nieznanym sobie miejscu, przez co złamał kręgosłup.
Na krzyki mężczyzny zareagowali dwaj Ukraińcy, którzy byli świadkami zdarzenia.
24-letni mężczyzna zgłosił się do szpitala Rangueil w Tuluzie we Francji na początku tego roku, skarżąc się na silny dyskomfort i informując personel, że w jego odbycie utknął jakiś przedmiot. Kiedy lekarze zabrali go na operację, zorientowali się, że to wcale nie zabawka, a pocisk artyleryjski z I wojny światowej z 1918 roku, o długości około 20 centymetrów.
Ponieważ nikt nie wiedział, czy pocisk jest aktywny, szpital częściowo ewakuował oddział ratunkowy, wezwał
@MLeko29: @PremeditatioMalorum Przypadki z przedmiotami w dupie czy pochwie cały czas się zdarzają na SORZe. Więc wcale by mnie nie zdziwiło, że ktoś uznał, że taki pocisk to dobry pomysł bo swoim obłym kształtem ułatwia aplikacje xD Ale po czymś takim bym takie osoby izolował ze społeczeństwa. Jeżeli ktoś ma f----z wsadzania sobie wszystkiego w dupę to raczej nie ma poukładane w głowie.
Robiliśmy przyjęcie niespodziankę z okazji 80 urodzin dla ciotki, jutro miało się odbyć, a ciotka spadła ze schodów i sobie dziś umarła. Nigdy nie wiesz kiedy kostucha przyjdzie, uważajcie na siebie #zalesie
Matka u ordynatora okulistyki miała wizytę za 700 zł, a potem zaprosił do siebie do szpitala, zrobili po kilku miesiącach na NFZ soczewkę na zamówienie i korektę wzroku, do dopiero deal
@sylwke3100: to raczej działa w drugą stronę. Najpierw kilka wizyt prywatnie ze stawkami kilkaset pln/10 minut, a potem zabieg w szpitalu na NFZ z magicznej kolejki. Jak leżałem w szpitalu (gdzie dostałem się po tygodniu przez lekarza, u którego byłem prywatnie), to wszyscy byli w tej samej sytuacji XD.
W Parku Narodowym Yellowstone bizon wyrzucił turystę na wysokość 2,5 metra
źródło: 12726
Pobierz