@TTedbundYY: niesamowite w jakie g---o się wkopał robercik. chłop za dnia musi dawać z siebie 100%, a po powrocie do domu musi wysłuchiwać jej p---------a i tego co jej tępą psycholoszka nakładała do głowy.
Zaczęło się od Sprint Retro. Czyli godzina publicznego samobiczowania przed Julką w czerwonym golfie. Każdy musiał podejść do tablicy i przykleić kolorowe karteczki:
@fizzly: ja to kumam jako historię z życia wzięte. W moim korpo mam mega podobnie. Na ch*ju się znają, ale robią jakieś pseudo szkolenia jakim zwierzęciem jesteś w ZOO czy inne g---o, a technicznie leżą i kwiczą xD i na kartce mnie ludzie z pracy oceniają anonimowo, moje mocne i słabe strony lol XD ludzie, którzy w ogóle nie będą obiektywni bo im np. swoją rolą z natury utrudniam pracę
Irlandczycy od samego początku z ogromną sympatią śledzili walkę Polaków o niepodległość. Byli głęboko przekonani, że jeśli Polakom uda się zrzucić jarzmo zaborcy i odzyskać wolność, to samo może stać się także w Irlandii.
5 marca 1863 roku irlandzki patriota i działacz niepodległościowy Jeremiah O'Donovan Rossa zorganizował w Skibbereen (hrabstwo Cork, West Cork) wielką manifestację poparcia dla Powstania Styczniowego. Mimo surowego zakazu brytyjskich władz na ulice wyszło około 6
@hrabiaeryk: bardzo ciekawa historia. Szkoda że szkole nie mówią o tym jako ciekawostka. Możesz warto spróbować na takich podstawach budować relacje z Irlandia. Dodaje #gruparatowaniapoziomu Leć w gorące
Sponsorowałam sąsiada prądem, a on jeszcze żarł kanapkę i mlaskał. Dramat w trzech aktach pod tytułem: Polska 2026. Mirki, historia ku przestrodze i ku bece, bo jakbym tego nie przeżyła, to bym nie uwierzyła. Od miesięcy rachunki za prąd jak za suszarnię grzybów klasy premium. Nie jedną, nie dwie, a jakby z 15 suszarek chodziło non stop, a ja tam nawet piekarnika rzadko używam, bo hehe, bezdzietna lambadziara here. Małe mieszkanie, zero luksusów,
@hermetyczniee: zgłaszaj na Policję, najlepiej by było mieć świadka tego elektryka. Jakieś zdjęcia czy nagranie robić - chociaż teraz za późno chyba. Jak Ci tak nabijało, to interesujące co tam sąsiad ciekawego w garażu trzymał - przychodzi mi na myśl trawa albo koparka.
@KladzSie: Ja ide do znajomych, ale hypu na sylwestra nigdy nie czułem. Dużo bardziej wolałem jakieś spontaniczne okazje niż normicki termin "narzucony" z góry
#20latwykopu z takich jeszcze śmiesznych rzeczy to mi sie przypomniało jak taka laska co piątek wrzucała swoje zdjęcie z winem i działało jak lep na spermiarzy aż w końcu jakiś ziomek z wielkim brzuchem wrzucił foto jak leży przed kompem a w okół monitora wydrukowane wszystkie zdjęcia tej panny xd i laska tak sie poryła że skończyła publikować swój content
Patrycja! Każdy ją znał!