@Pie_Czar: To jeszcze nic. Kiedyś dorabiałem robiąc zlecenia dla pewnej wspólnoty. Trzeba było wywiercić dwa otwory na klatce i zamontować tablicę ogłoszeniową w nowym miejscu. Podłączyłem się do gniazda na klatce (do ktorego dostałem klucz od administratora ) a tu wyskakuje typ i z tekstem czy zapłacę za prąd. Później robił mi zdjęcia z przyczajki i wydzwaniał po spółdzielni. Czysty matoł. Mogłem mu rzucić 10 groszy...
Ja bez żadnego trybu, ale w nawiązaniu do wpisu na tagu #rower z wczoraj, gdzie OP bazując na zachowaniu jednego dzbana przyrównał do zwierząt wszystkich rowerzystów... Akurat czyściłem kartę i zbierałem co ciekawsze zapisy i trafiłem na przykład tego wszystkiego co szanuję u kierowczyków: znajomość i poszanowanie przepisów, kultura jazdy, zero agresji, dostrzeganie szerszej perspektywy i szacunek dla życia i zdrowia innego człowieka. Więc zrobiłem szybką edycję w paincie, żebyście
dlatego właśnie trzeba mieć w dupie przepisy i zjechać na DDR jak najszybciej.
@gargantel: Ty zrozumiałeś cokolwiek z tego materiału? ( ͡º͜ʖ͡º) To jest pierwszy bezpieczny zjazd na DDR (bez skakania po wysokich krawężnikach i zjeżdżania pod małym kątem) Poza tym na jezdni zazwyczaj jest bezpiecznie, dopóki jakiś trójpedalarz nie wymyśli, że mam jechać jakąś DDR, na która nie można wjechać, albo która za chwilę się
Było lato 1924 roku. W miasteczku Nome na Alasce miejscowy lekarz zauważył, że minął termin przydatności leku przeciwko błonicy. Złożył zamówienie, ale gdy ostatni statek przed nadejściem zimy dostarczył zapasy, akurat tego leku nie było. W sumie lekarz nie musiał się tym przejmować. Przez lata praktyki nie widział w okolicy ani jednego potwierdzonego przypadku błonicy. Najbliższe miesiące miały jednak wszystko zmienić.
Błonica została dość dobrze poznana już pod koniec XIX wieku. Odpowiedzialne za
Mapa pokazująca trasę „Wielkiego Wyścigu Miłosierdzia”. Czerwona linia to odcinek pokonany koleją do miasta Nenana. Czarna linia odpowiada drodze do Nome o długości 1085 kilometrów, którą przebyły psie zaprzęgi. Pokonanie tego dystansu w trudnych warunkach zajęło im w sumie 127 godzin i 30 minut.
@ArtBrut: Czyli kalka rozwiązania z Abramsami. Wypożyczamy maszyny od US army do szkolenia pilotów i tworzenia własnych zdolności by następnie nowe maszyny od razu były wpinane w krajowe struktury.
W Niemczech nadal używa się dość powszechnie faksów. XD
@epicentrum_chaosu: W sumie jak mają to dlaczego nie. Patologia zaczyna się wtedy kiedy nie możesz wysłać skanów dokumentów mailem ale faxem już tak aby zachować "ważność" pieczątek i podpisów.
@konserwix: Batory był królem RP, którą współtworzyła także rusińska szlachta. Według mnie Ukraińcy również mogą utożsamiać się z tą sceną i mam nadzieję, że tak to odbierają.
@mango2018: tak i Niemiec przyjechał busem z przyczepką i osobiście kupował zboże od Polaka... Rolnik raczej nie zajmuje się eksportem za granicę i sprzedaje je w krajowych skupach. Nawet jak trafia za granicę to skupuje pośrednik i to on eksportuje. Rolnik z reguły nie ma pojęcia co się dzieje dalej ze zbożem, czy trafi do polskiego młyna, czy gdzieś za granicę.
@mango2018 Tych pazernych cwaniaków przytulających co roku kilkadziesiąt miliardów dopłat nikomu nie powinno być żal, ale rozchodzi się jeszcze o to ze ukraińskie zboże nie spełnia często żadnych norm jakościowych i jest po prostu trucizną. Więc nieskrępowane wprowadzanie go do obrotu jest jedną z większych historycznie zbrodni na tym nieszczęsnym niegramotnym narodzie.
@Grzesiok: dobre, dobre ale nadal bardziej prawdopodobne niż współpraca ruskich z Ukraińcami żeby zniszczyć Polskę xd rozumiem że onuce przed 2022 mogły to komuś wmawiać ale żeby po 24 lutego wymyślać takie historie to hit
źródło: temp_file.png8172238556509864197
Pobierz