Ale pisać listy do samego siebie i tak beszczelnie ściemniać, że " jeden z nich " do ciebie pisze, to jakiś rodzaj socjopatii chyba, inna sprawa, że widzowie nie są za bystrzy skoro to łykają
@hrabiamontechristo1838: on jest popularnym reporterem może jakieś osoby z kręgu władzy czy Watykanu próbuje mu coś przekazać aby mógł troche ludzi ostrzec. Czasem po prostu ciezko w coś uwierzyć
Czy tylko ja mam wrażenie, że w 2026 roku bycie konsumentem w Polsce to sport ekstremalny dla ludzi o stalowych nerwach?
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
W czym najbardziej odczuwasz „strzyżenie” klienta na początku 2026 roku?
@quescik1: masz racje. Myślę ze sporo osób o tym wie. To dlaczego ludzie nie kupują ziemniaków, przypraw i nie robią tego samj. Bo chcą kupić gotowy produkt i oszczędzić dużo czasu.
Od 2015r. PKB Polski uległo podwojeniu. A mimo to za przeciętną wypłatę można kupić znacznie mniej jedzenia, ceny rachunków, mieszkań czy wynajmu urosły bardziej niż zarobki, a od przyszłego roku mało kogo będzie stać na ogrzewanie. Dlaczego jak jest? tl;dr wysoka min. + niski II próg podatkowy.
@tanquerays ludzie mogą sobie kupić znacznie większą ilość produktów w stosunku do 2015 czy lat wcześniejszych. Wiadomo sa skrajne przypadki ale jesteśmy bogatsi niż kiedyś co bardzo łatwo mozna sprawdzić. Nie wiem czemu wszyscy sieją taka panikę i po prostu nieprawdę
Czy oszczędzanie co miesiąc 2000 zł to dużo? Mógłbym więcej, ale nie wiem czy zaciskać pasa (chciałbym jakieś porównanie z wykopkami). Szczytowo udało mi się 3500 zł, ale żyłem jak szczur.
@vanschout musisz sam zastanowić sie co chcesz tym osiągnąć. Fortuny tym nie zrobisz, możesz zbudować duża poduszkę, zainwestować - z czasem moze sie uzbierac niezla kwota, czy kupić coś droższego.
@oddalenie bez przesady jak żyje w mieście wojewódzkim i wydaje koło 3k miesięcznie. Mieszkając samemu. Jedyny plus taki ze te 2k na wynajmie oszczędzam bo już dorobiłem sie własnego mieszkania.
@mirko_anonim nie zgadzam się z Tobą. Powiedzmy że już osiągniesz ten stan i masz całkiem sporo hajsu i czasu wolnego. Co zrobisz jak nie masz znajomych i dziewczyny. Na co ten hajs będziesz wydawał. Życie jest lepsze jak masz ludzi wokół siebie a do tego hajs nie jest konieczny i też nie załatwi Ci znajomych i dziewczyny.
@marcin-tirowiec racja jednak są zawody które zwiększają twoje szanse na dobre zarobki. Oczywiście nie mówię tutaj o 50k miesięcznie, bo tu jest dużo zmiennych, przypadek, znajomości itd. Wszystko zależy od trendów na rynku. Jednakże uważam że pieniądze są mocne przereklamowane. Nie trzeba wiele zarabiac aby mieć dobre życie i też duże zarobki niczego nie gwarantują.
@Al-3_x nie ma co porównywać, wiadomo że dziewczynę lepiej. Obiady w dobrej restauracji to mogę sobie codziennie chodzić. Wystarczy tylko w miarę zarabiać.
@Al-3_x to i tak wolę dziewczynę 100 razy. Na co mi dania w ekskluzywnej restauracji nawet jakby smakowały nie wiadomo jak. Byłem kilka razy w takiej restauracji. Nie było zle ale dobrze można też zjeść w dużo tańszej restauracji.
Ale pisać listy do samego siebie i tak beszczelnie ściemniać, że " jeden z nich " do ciebie pisze, to jakiś rodzaj socjopatii chyba, inna sprawa, że widzowie nie są za bystrzy skoro to łykają