Jeśli ktoś po 20 dniach w Mariupolu chce zobaczyć drugi, równie ważny obraz tej wojny, to polecam „2000 metrów do Andrijiwki”.
Surowy, bez narracji, kręcony z perspektywy żołnierza – bardziej memoriał niż film. Pokazuje współczesne pole bitwy, gdzie żołnierz jest żywą przynętą, a o każdym metrze frontu decydują głód, zmęczenie, drony i psychika. To obraz bezradności, ale też sensu, którego ludzie tam szukają, by przeżyć kolejny dzień.
@Mikuuuus: Smutno to się ogląda :( Trochę taka dehumanizacja, robienie miksów z zabijania. A wszystko bo jakiś pajac z Kremla chciał być w podręcznikach do historii
@wshk: Nawrocki 11 listopada mówił coś o bolszewikach, ani razu nie padło słowa rosja albo rosjanie. Nie było też wzmianki o wojnie na Ukrainie. Tak jak gdyby tej wojny nie było.
@mleko3-2procent: o "wolności w USA" świadczy to, że na lotnisku sprawdzają telefony w poszukiwaniu treści obrażających USA Za dużo memów czy komentarzy i zostajesz zawrócony
@PanAlbert: Zwracanie uwagi na skrajnie antypatriotyczne zachowanie samozwańczych patriotów z PiS, którzy chcą przyzwolić na łamanie prawa UE (którego my jako Polacy musimy się trzymać) nie jest "szukaniem sobie niszy" tylko obowiązkiem każdego, komu zależy na dobru Polski.
@remlezar: ale przecież dino polskie, dobre, geniusz biznesu to prowadzi. Widać na czym polega ten geniusz xD Chociaż z drugiej strony to smutne, że pracownik dostaję jakąś mierną paczkę i mówimy tutaj o jakimś wspaniałym uczynku, gdzie tak naprawdę milo by było gdyby był to normalny zwyczaj, który nie jest traktowany w kategoriach wielkiego gestu pracodawcy.
Surowy, bez narracji, kręcony z perspektywy żołnierza – bardziej memoriał niż film. Pokazuje współczesne pole bitwy, gdzie żołnierz jest żywą przynętą, a o każdym metrze frontu decydują głód, zmęczenie, drony i psychika. To obraz bezradności, ale też sensu, którego ludzie tam szukają, by przeżyć kolejny dzień.
To nie jest kino wojenne – to
źródło: 238748d3daca1b1758e53ff82dc173ae67ef7a5904a2a3e1f7d6a4dfa7c5c851
Pobierz