Zastanawiam się czy tym już nie jebnąć. Jest kilka rzeczy, które wychodzą mi dużo lepiej niż gra na gitarze, w których jestem naprawdę dobry. Lubię grać, ale to do niczego nie prowadzi. Brak postępów, niepowodzenia, stracony czas na żmudne ćwiczenia... Czasem zawalam inne sprawy, aby pograć, nauczyć się czegoś nowego, poszukać brzmienia, ale nic mi nie wychodzi.
@Jonn: Nie bądź gitarowy przegryw bo będziesz żałował. Gitara ma stać/wisieć i nawet jeśli raz na miesiąc sobie pobrzdękolisz, to jakość życia wzrasta. Nie wierzysz - sprzedaj gitarę a zobaczysz :) Nie mam jednego kumpla, które nie tęskni za gitarą bo [to co napisałeś]. Gitara to najlepsza kobieta
@Jonn: Bardzo mądrze mówisz. Jeśli odczuwasz zmęczenie materiału - zluzuj, albo odpuść na chwile czy całkowicie. Gitara to ma być przyjemność a nie ciągły wysiłek. Traktuj to jak zabawę a może coś się odblokuje. Zrob sobie przerwę a może coś się odblokuje. Możesz tez spróbować innego instrumentu, możesz tez zrezygnować z muzyki i zrobić miejsce na coś nowego co również będzie sprawiało przyjemność. Z pewnością nie ma się co frustrować,
@Jonn: krzywa cukrowa i insulinowa a przynajmniej insulina na czczo i cukier na czczo, próby wątrobowe, hormony tarczycy, testosteron edit: oddaj też mocz do badań edit 2: jak nigdy nie robiłeś to też możesz zrobić jakiś pakiet chorób przenoszonych droga płciową, zakaźnych (hiv, wzw b itd)
Rozmawiacie z przyjaciółmi o zarobkach? Niedawno mój bliski przyjaciel sam z siebie zwierzył mi się z zarobków, ale ja nie podjąłem tematu. Boję się, że takie sprawy mogą popsuć relacje, szczególnie jeśli jest duża, nawet kilkukrotna różnica. #biznes #zarobki #przyjaciele #praca
@Jonn: mam dwie, trzy osoby, z którymi o tym rozmawiam. Inne dwie znaly moje zarobki bo razem zaczęliśmy na jednym stanowisku, w tym samym czasie i wszyscy dostawali tyle samo. Gadaliśmy o tym.
Do dwóch z tych osób mogę zadzwonić 24/7 i powiedzieć, że potrzebuję 10-20k na miesiąc, dwa i nie odmówią. W obie strony to działa. Warto o kasie rozmawiać, oczywiście nie z każdym.
Uwielbiam poranki na nowym mieszkaniu. Zaraz zjem sobie śniadanko i obejrzę kolejny odcinek Modern Family. Jest piękna pogoda więc pewnie coś porobię w ogrodzie i może wyczyszczę rower. W sumie cały plan na dziś.
Sąsiadka kupiła sobie owczarka podhalańskiego (lub podobną rasę - wielkie to i białe). Pies aktualnie ma 7 miesięcy i szczeka niemal całą noc. Zaczyna wieczorem, kończy nad ranem. Ale jak on szczeka! Całymi seriami, bez przerwy, bez przeładowania.
Wczoraj do niej poszedłem, kulturalnie i spokojnie pytam czy nic mu się nie dzieje, że słychać go na kilometr, że spać nie można itd. Co ona na to? Ano rozbroiła mnie kompletnie, bo zaczęła
@kamaron100: Sam se załóż. To jest proszenie się o pogłębienie problemu. @Jonn: musza się psem zająć, nie ze piesek siedzi na podwórku i 3x dziennie dostanie żarcie albo mu rzuca piłeczkę. I niech poszukają behawiorysty, 7mcy to wiek w którym wręcz trzeba pracować nad behawiorem psa.
Jednak nie zbudowałem murka wokół całego oczka. Brzeg z jednej strony jest łagodny, tak aby oczko nie było pułapką dla płazów i innych zwierząt. Oczko nie jest głębokie, ale ręczne kopanie w twardej i ciągle zalewanej glinie było dla mnie zbyt trudne. Na zewnętrznym pierścieniu, przy brzegu posadzę tatarak zwyczajny. Zostawiłem tam glebę tylko cienko przykrytą otoczakami.
Ekspansję roślin wgłąb oczka ograniczę agrowłókniną. Nie zamierzałem jej stosować, ale uznałem że rezygnując z
Komu w ogóle podoba się ten serial? Chyba tylko komuś, kto lubi sobie popatrzeć na widoczki i na ten czas po prostu totalnie się wyłącza. I nie chodzi o brak zgodności z twórczością Tolkiena. Serial jest po prostu z-----y od A do Z pod względem fabularnym. Tu nic nie ma sensu. Ilość bzdur i błędów jest tak katastrofalna, że oglądanie tego wzbudza tylko zażenowanie. I złość.
Oczka wodnego ciąg dalszy :) I znów zmiana koncepcji - sporo w tym improwizacji, ale wymuszonej różnymi czynnikami. Np. okazało się, że sporo wody gruntowej napływa z jednego brzegu, no i zaczął się zapadać. Zbudowałem więc murek z takich potężnych, ciosanych granitowych kostek (20-25 kg sztuka!). Pozostałe brzegi złagodziłem, ale teraz korci mnie aby ten murek zrobić na całym oczku. Miałbym spokój z brzegami i super pojemność. Woda pięknie się utrzymuje na
Pytanie do prowadzących własne firmy. Jaka jest wasza polityka cenowa w obliczu aktualnej inflacji? Sam dotyczas nie podniosłem cen, gdyż nie miałem pewności czy nie spowoduje to utraty klientów. Utrata klientów dotychczas u mnie nie nastąpiła, zarówno w okresie covid, jak i dwucyfrowej inflacji. Utrzymanie cen daje mi przewagę nad konkurencją, jednakże realny dochód (jego wartość) jest mniejszy o niemal 20%, co w
Popełniłem takie oto oczko wodne. Nadal nad nim pracuję i uczę się. Jest jeszcze problem z brzegami, bo się trochę osypują. Widzę dwie możliwości: wyłagodzić lub ofaszynować. Ta druga opcja wydaje się bardziej pracochłonna, faszyny musiałbym wykonać samodzielnie, gdyż w mojej okolicy nikt czegoś takiego nie sprzedaje i nie wykonuje. Gdybym wyłagodził brzegi to obsiał bym trawą i mogłoby to fajnie wyglądać. Miejsca jest dość. Oczko ma fajny kształt, nie zamierzam obkładać
@Qullion: @luk04330: na środku jest metr głębokości. Nie potrzebuję głębokiego oczka. Zresztą nie jestem już w stanie kopać twardej i ciągle zalewanej gliny.
Mircy budowlańcy, muszę wymienić rynny (na wysokości 3 m). W sumie 40 m poziomych i 4 spusty. Mam wycenę tej usługi na 7,5 tys. Wydaje mi się to dużo. Robocizna nawet droższa od materiałów, bo 4,4 tys. Dużo to czy mało? Przy tych kosztach zastanawiam się czy sam tego nie ogarnąć. #remontujzwykopem
@Jonn: to i tak cud, że w ogóle je widziałeś, a nie masz ich już na dachu, z historii, które słyszałem, wynika, że wyrażenie choć cienia nawet nie zainteresowania, ale wahania przy furtce, jakakolwiek inna reakcja, niż zdecydowane "nie, nie chcę, s--------ć!" powoduje, że panowie już drabiny rozstawiają :) Tych, którzy byli u mnie w każdym razie dość ciężko było przekonać, że mam dobre rynny i nie chcę ich zmieniać,
@Jarek_P: poprosiłem, aby pokazał mi rynny. Rzeczywiście chwilę wahałem się, ale w pewnym momencie zacząłem być stanowczy, choć nadal kulturalny. Wcześniej mieszkałem w Zabrzu przy dzielnicy cygańskiej więc może dlatego czułem, że to podejrzane. Ostatecznie odjechali.
@Jonn: Zawsze mnie zastanawiała mnie ta dysproporcja między poparciem dla związków partnerskich a małżeństwami. Ci co nie chcą burzą się o słowo małżeństwo? Że to jest taka tradycja, pewnego rodzaju "instytucja małżeństwa" dostępna jedynie dla hetero? A może myślą o małżeństwie kościelnym, że państwo będzie wymuszać na kościołach żeby dawali śluby gejom? Bo jak ktoś popiera już związki partnerskie to co go powstrzymuje przed poparciem dla całkiem równego prawa w
@Jonn: zastanawia mnie czy zmiany społeczne w tym temacie to po prostu przez to że tak przemy na zachód czy to przez działalność PiSu i kościoła i czy gdyby rządził ktoś inny to konserwatywne myślenie trzymało by się lepiej xd
Zaoferowali mi za naprawę 1400 zł. Oczywiście odmówiłem. Gdy złożyłem reklamację żądając kwoty 2700 zł to ją odrzucili jako bezpodstawną (kwotę uzgodniłem wcześniej z warsztatem).
Zażądałem więc naprawy bezgotówkowej we wskazanym przez nich serwisie. Właśnie dostałem wycenę: 6800 zł. Serwis mnie poinformował, że kwotę ubezpieczyciel zaakceptował.
Proszę was o poradę. Elektryk zrobił mi tylko jednio gniazdko za zabudową kuchenną, a muszę podłączyć do niego lodówkę oraz piekarnik (3,4 kW). Mam jeszcze gniazdo 3 fazowe, do którego podłączę płytę indukcyjną. Muszę to ogarnąć sam, bo on oczywiście będzie miał czas dopiero w przyszłym roku. I tu pytanie: podłączyć piekarnik z lodówką do tego jednego gniazda (poprzez rozdzielacz), czy obciąć wtyczkę z piekarnika, zacisnąć końcówki i podłączyć do gniazda 3
@giguga: w rozdzielni zapewne. Jak juz tak idealnie chcesz to trzeba wymienic 3f na 2f + 1f a moze juz tak jest. Nastepny swietszy od papieza. Jak w-----e na jednej fazie to i tak spadna wszystkie 3 i trudno.
To niesamowite jak owczarek niemiecki potrafi szczekać... Zaczyna o 20, kończy koło 2. Wali seriami z sekundową przerwą. Że też właścicielowi to nie przeszkadza. Będę musiał z nim pogadać, choć wątpię czy coś to da. #psy
Kopię sobie oczko wodne. Mam prawdziwą misję i sporo radochy. Ma dopiero pół metra, a już dwa razy musiałem wypompować z niego wodę. Choć ostatnio rzeczywiście sporo padało. Podłoże to sam piach i glina (stąd ten kolor wody). Na środku ogromny głaz (nie do ruszenia ręcznie, ale spoko, jest piękny). Planuję skierować do niego deszczówkę rurami drenarskimi - nie będzie się już lać pod dom. Bardzo chciałbym uniknąć wykładania folią. Będę obserwować
macie czasem dość tego wszystkiego?
Zastanawiam się czy tym już nie jebnąć. Jest kilka rzeczy, które wychodzą mi dużo lepiej niż gra na gitarze, w których jestem naprawdę dobry. Lubię grać, ale to do niczego nie prowadzi. Brak postępów, niepowodzenia, stracony czas na żmudne ćwiczenia... Czasem zawalam inne sprawy, aby pograć, nauczyć się czegoś nowego, poszukać brzmienia, ale nic mi nie wychodzi.
Może
źródło: comment_16688161148b7TRoPsSJlFJK1TdIHLBi.jpg
Pobierz